niedziela, 27 grudnia 2015

10 sposobów, żeby zakończyć dobrze rok

Każdego roku obiecujemy sobie, że wprowadzimy zmiany w swoim życiu, że będziemy lepszą wersją samych siebie. Oczywiście zaczynając od 1-go stycznia. Z doświadczenia wiem, że bardzo szybko zapominamy o noworocznych postanowieniach. Żeby jednak w nich wytrwać i powitać Nowy Rok w zgodzie z samym sobą, warto zrobić podsumowanie kończącego się roku. Po sporządzeniu takiej listy, może uda nam się wprowadzić zmiany jeszcze zanim zmienimy datę w kalendarzu?

1. Zrób listę co najmniej piętnastu najlepszych rzeczy, których udało ci się dokonać w tym roku.
365 dni to wystarczająco długo aby zapomnieć o swoich osiągnięciach i sukcesach, dlatego też warto sporządzić listę wszystkich małych zwycięstw, których dokonaliśmy w ciągu roku. Niech będzie ich co najmniej piętnaście, ale nie musisz poprzestawać na tej liczbie. Będziesz zaskoczony ile udało ci się osiągnąć.

2. Zrób listę pięciu rzeczy, które chciałeś zrobić w tym roku, ale ci się nie udało.
Najwięcej uczymy się na błędach, dlatego warto również zrobić listę rzeczy, których nie udało nam się osiągnąć. Kiedy już będziemy mieć je zapisane, warto zastanowić się nad przyczynami, dlaczego tak się stało. Może dzięki temu, wprowadzimy zmiany w sposobie, w jaki chcemy je zrealizować.

3. Przeproś za wszystkie błędy, które popełniłeś w ciągu tego roku.
Święta i zbliżający się koniec roku to odpowiedni czas na refleksje. Zastanówmy się nad własnym zachowaniem i przeprośmy innych za to, że w jakiś sposób ich zraniliśmy.

4. Wybacz innym za błędy, które popełnili.
Jeżeli chcemy, żeby ktoś nam wybaczył nasze błędy, sami musimy nauczyć się jak odpuszczać gniew, żal i winę. Musimy przyjąć do wiadomości, że wszyscy się mylimy.

5. Zastanów się nad swoimi relacjami z otaczającymi cię ludźmi.
Lista ludzi, z którymi spotykasz się na co dzień prawdopodobnie się nie zmieni w nowym roku (z kilkoma wyjątkami), dlatego warto zastanowić się nad relacjami, które mamy z tymi ludźmi. Nad czym warto popracować a co lepiej sobie odpuścić.

6. Zrób listę piętnastu rzeczy, które zaskoczyły cię w mijającym roku.
Spójrz wstecz i przypomnij sobie wszystkie rzeczy, które cię zaskoczył w ciągu ostatnich 365 dni. Niech będą one przypomnieniem, że nadchodzący rok również będzie pełen niespodzianek.

7. Zrób porządek w szafie i otaczającej cię przestrzeni.
Nie czekaj na coroczne wiosenne porządki. W szafie warto posprzątać jeszcze przed końcem roku i bez żalu pożegnać się z rzeczami, których nie używamy. To samo dotyczy naszego miejsca pracy. Bez zbędnych rzeczy będzie nam się lepiej pracowało.

8. Anuluj subskrypcje i członkostwa, z których nigdy nie skorzystałeś.
Kiedy ostatni raz korzystałeś z wykupionego karnetu na siłownię? Czy zdarzyło ci się ostatnio otworzyć e-mail z newsletterem zanim wrzuciłeś go do kosza? Przed końcem roku warto uporządkować takie rzeczy, zobaczysz, że poczujesz się lepiej, nie tylko pod względem finansowym.

9. Porozmawiaj z bliskimi o tym, jak minął im ten rok.
Bywają takie dni, że jesteśmy tak pochłonięci otaczającymi nas sprawami, że poświęcamy niewiele uwagi naszym bliskim. Przed końcem roku warto porozmawiać z nimi o tym, jak minął im ten rok. Może coś nam umknęło.

10. Zrób listę swoich lęków a później ją spal.
Jeżeli jest coś, z czym nie chcemy wchodzić w Nowy Rok, jest to strach i niepewność. Każdy z nas ma obawy dotyczące przyszłości. Każdy z nas ma wątpliwości. I każdy z nas zmaga się z własnymi lękami. Jednak każdy z nas ma również w sobie siłę, aby zdać sobie sprawę, że nic z tego nie może nas zatrzymać. Jeżeli chcemy dobrze zakończyć ten rok, pozwólmy aby nasze lęki 'stanęły w płomieniach'. Nie pozwólmy aby decydowały o naszej przyszłości.










marynarka: H&M, spodnie i szpilki: Mango, top: Asos

wtorek, 22 grudnia 2015

15 świątecznych momentów, które są warte więcej niż prezenty



Bardzo lubię Boże Narodzenie i cały okres około świąteczny. Pozwalają mi one przetrwać zimę, której szczerze nie znoszę. I chociaż z roku na rok, coraz wcześniej i nachalniej zaczyna się promowanie niezdrowego konsumpcjonizmu i rodzi się w nas potrzeba wydawania pieniędzy, pamiętajmy że święta to nie tylko prezenty. Poniżej przedstawiam wam listę moich ulubionych świątecznych momentów.

1. Oglądanie starych świątecznych filmów.
2. Zapach choinki, cynamonu, pierników.
3. Śpiewanie tak głośno, jak tylko się da, piosenek świątecznych lecących w radiu samochodowym.
4. Gorąca czekolada. Z dodatkową bitą śmietaną.
5. Wybieranie prezentów dla najbliższych.
6. Obserwowanie osób, kiedy otwierają prezenty, które im podarowałeś.
7. Świąteczne jarmarki.
8. Pięknie przystrojone i oświetlone miasta.
9. Robienie świątecznych dekoracji.
10. Wybieranie choinki.
11. Dania, które pojawiają się raz w roku na wigilijnym stole.
12. Łamanie się opłatkiem.
13. Czas spędzany z najbliższymi.
14. Czerwone nosy i zarumienione policzki.
15. Świąteczne swetry, piżamy i grube skarpety.


piątek, 18 grudnia 2015

przedmioty, które powinnaś mieć w biurku, żeby zawsze dobrze wyglądać w pracy



Po mojej ostatniej wpadce, postanowiłam zrobić porządek w biurku i jedną szufladę przeznaczyć na rzeczy, które przydadzą się kiedy nastąpi koniec świata. Czyli wtedy, kiedy wydarzy się coś, co sprawia, że przestajesz być osobą profesjonalną i kompetentną a stajesz się ofiarą losu.

Igła z nitką
Jeżeli ktoś czytał mój poprzedni wpis, doskonale rozumie dlaczego ten zestaw znalazł się na pierwszym miejscu mojej listy.

Zapasowe rajstopy
Nie lubię nosić rajstop i kiedy tylko mogę, unikam tego. Niestety, często sytuacja wymaga, żeby mieć na sobie rajstopy, a jeżeli są one zaciągnięte, to wyglądają niechlujnie. Kiedy puści oczko, wtedy jest tragedia. Dlatego też, dla spokoju ducha, warto mieć w szufladzie zapasową parę.

Bezbarwny lakier do paznokci
Jeśli już poszło nam oczko w rajstopach a nie mamy innych na zmianę, przed dalszym zniszczeniem, możemy ratować się bezbarwnym lakierem do paznokci.

Rolka do czyszczenia ubrań
Lubię mieć na sobie czyste, wyprasowane ubrania (nawet jeśli po pięciu minutach się wygniotą, lepiej się czuję widząc, że chociaż przez chwilę wyglądały dobrze). Niestety ubrania bardzo często się obierają, zwłaszcza kiedy mamy w domu zwierzę czy zimą, kiedy nosimy szalik. Na szczęście istnieje taki sprytny gadżet, który doskonale radzi sobie z sierścią i włosami. Niestety, noszenie w torebce rolki do czyszczenia ubrań jest niepraktyczne, rolka zajmuje sporo miejsca i często po prostu o niej zapominamy. Dlatego też warto kupić drugą sztukę, która będzie spokojnie spoczywać w biurowej szufladzie.

Plastry na odciski
Obetrzeć mogą nas nawet sprawdzone i najwygodniejsze buty, wszystko zależy od dnia. A jeżeli cały dzień spędzamy w szpilkach, jesteśmy bardziej narażone na odciski i otarcia.

Pilnik do paznokci
Wiadomo, że paznokcie łamią się w najmniej odpowiednim momencie. A nie ma nic bardziej denerwującego i rozpraszającego jak złamany paznokieć. W dodatku z takim paznokciem bardzo łatwo zaciągnąć rajstopy czy bluzkę z delikatnego materiału.

Coś słodkiego na czarną godzinę
Oczywiście, że powinno się ograniczyć spożywanie cukru, ale czasami są takie dni, kiedy po prostu musimy wspomóc się kostką czekolady. Istnieje również taka możliwość, że wpadnie do ciebie szef pytając czy przypadkiem nie masz czegoś słodkiego i wtedy możesz go poczęstować, robiąc dobre wrażenie.







bluzka, spodnie, płaszcz: Mango, torebka: Zofia Chylak, botki: Venezia

sobota, 12 grudnia 2015

Pomysł na gwiazdkowe prezenty: książki o modzie



Książki to ten rodzaj prezentów, który zawsze się u mnie sprawdza i co roku pod choinką znajduję co najmniej jedną. Chociaż muszę przyznać, że w tym roku byłam bardzo niecierpliwa i większość interesujących mnie tytułów zdążyłam kupić sobie sama. A powiem Wam, że ostatnio pojawiło się w sprzedaży sporo ciekawych książek o modzie.

"Modni. Od Arkadiusa do Zienia" Karolina Sulej
Karolina Sulej w swojej książce opisuje kilka wybranych marek i projektantów, którzy tworzą modę w Polsce. Przy okazji próbuje znaleźć definicję polskiej mody, co wcale nie jest łatwym zadaniem. W książce znajdziemy takie nazwiska jak: Arkadius, Maciej Zień, Ania Kuczyńska, Viola Śpiechowicz, Gosia Baczyńska, Local Heroes czy Risk made in Warsaw. Jest to subiektywny wybór autorki, przez co z książki nie wyłania się pełen obraz polskiej mody, ale na pewno jest to spory kawałek jej historii.

"Caryca polskiej mody, święci i grzesznicy" Marta Sztokfisz
Książka opowiada o Jadwidze Grabowskiej, która tworzyła powojenną modę polską. Jednak nie jest ona jedyną bohaterką tej książki. Pisarze, poeci, ilustratorzy, aktorzy, reżyserowie, fotografowie, modelki - mamy tutaj świetnie zarysowany obraz artystycznej elity czasów PRL-u. Jeżeli chcecie dowiedzieć się jak wyglądało codzienne życie bohemy artystycznej Warszawy w PRL-u, to gorąco polecam tę książkę. Jeżeli jednak bardziej interesuje was moda i przemysł odzieżowy tego okresu, to radziłabym sięgnąć po "To nie są moje wielbłądy" Aleksandry Boćkowiak. Recenzję książki znajdziecie w tym poście.

"Mężczyźni, którzy wstrząsnęli światem mody" Bertrand Meyer-Stabley
Christian Dior, Hubert de Givenchy, Pierre Cardin, Charles Frederick Worth, PAul Poiret, Jean Patou, Cristobal Balenciaga, Yves Saint Laurent, Karl Lagerfeld, Jean Paul Gaultier, Christian Lacroix czy John Galiano - to nazwiska należące do największych kreatorów mody. Geniusze i wizjonerzy, którzy na zawsze zapisali się w historii mody. "Mężczyźni, którzy wstrząsnęli światem mody" opisuje sylwetki dwunastu projektantów, którzy rewolucjonizowali modę swoich czasów.
Do dorobku tego autora należy również książka "Kobiety, które wstrząsnęły światem mody", więc jeżeli ktoś zetknął się wcześniej z tą pozycją, będzie wiedział, czego może spodziewać się po "Mężczyznach....".

"Elementarz stylu" Katarzyna Tusk
Poradniki stylu są do siebie bardzo podobne, w każdym znajdą się banalne stwierdzenia, które każdy z nas słyszał już wcześniej wielokrotnie. Jednak Kasia dzieli się z nami konkretnymi poradami, które wykorzystamy w codziennym życiu. Znajdziemy tutaj m.in. przykłady bazowych ubrań, które powinny stanowić podstawę naszej garderoby, propozycje strojów na różne okazje, opis klasycznych kolorów oraz pomysły z czym je łączyć a jakich zestawień lepiej unikać. Ponadto książka jest dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, jest szyta a nie klejona, ma minimalistyczną, ale elegancką okładkę i przepiękne zdjęcia, których nie znajdziemy na blogu. 

" Love style life" Garance Dore
Jest to książka francuskiej blogerki, fotografki i ilustratorki. Jej recenzja pojawiła się już na blogu. Dodam tylko, że książka jest tak pięknie wydana, że zaspokoi nawet najbardziej wymagający gust estetyczny.

"Antkowiak. Niegrzeczny chłopiec polskiej mody" Jerzy Antkowiak, Agnieszka L. Janas
Oprócz Jadwigi Grabowskiej, Moda Polska miała również Jerzego Antkowiaka. Najsłynniejszy projektant mody w czasach PRL-u modą zajął się całkiem przypadkowo. Pewnego dnia poszedł na wystawę Instytutu Wzornictwa Przemysłowego do Pałacu Kultury. W tym samym czasie odbywał się tam pokaz Mody Polskiej. Wtedy też doznał olśnienia i podszedł do Jadwigi Grabowskiej mówiąc, że od zawsze marzył, żeby projektować modę i że chce dla niej pracować. "Antkowiak. Niegrzeczny chłopiec polskiej mody" to historia widziana oczami bohatera i jego bliskich, zawierająca zdjęcia prywatne, archiwalne i reprodukcje projektów.

"Louis Vuitton. Francuska saga" Stephanie Bonvicini
Louis Vuitton to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie (jest ona również najczęściej podrabiana). Książka opowiada o losach firmy od samego początku jej istnienia, o rodzinie Vuitton, o Francji i czasach wielkich przemian historycznych, ekonomicznych i gospodarczych. Książka jest fascynująca, ponieważ przy okazji czytania o marce Luis Vuitton dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy na temat innych marek, które powstawały i rozwijały się w tym samym okresie. Świetnym przykładem jest tutaj Guerlain, Cartier czy Peugeot, który zaczynał od produkcji młynków do kawy. W książce znajdziemy również wiele interesujących informacji historycznych np. o powstawaniu kolei żelaznej czy o tym jak wyglądała przebudowa Paryża i jego "upiększanie".

Jeżeli interesowałyby was jeszcze jakieś tytuły, polecam zajrzeć do mojego posta o książkach, które warto zabrać na wakacje. Opisuję tam m.in. książkę "To nie są moje wielbłądy. O modzie w PRL" Aleksandry Boćkowskiej czy "Slow fashion. Modowa rewolucja" Joanny Glogazy. 

wtorek, 8 grudnia 2015

strój dnia: kaszmirowy sweter i skórzane spodnie

Większość z nas ogląda komedie. Zapewne więc kojarzycie te wszystkie żenujące momenty, które wydają się nam niesamowicie zabawne. Wiecie, coś w stylu: rozmawiasz z przystojniakiem, w którym kochasz się na zabój i ptak robi ci na głowę, przed ważnym spotkaniem siadasz na świeżo pomalowanej ławce, podczas spotkania z klientami, zamiast prezentacji wyświetla się twoje zdjęcie w bikini. Tak, tego typu sytuacje. Śmieszne, kiedy akurat nie przytrafiają się tobie. Bo takie epizody zdarzają się również w naszym zwykłym życiu, nie tylko na dużym ekranie. Mnie spotykają średnio co kilka dni, np. dzisiaj po przyjściu do pracy spektakularnie pękła mi koszula ukazując w pełnej krasie moją bieliznę. Szczęście w nieszczęściu miałam ładny biustonosz a w pracy była tylko jedna koleżanka, która od razu poratowała mnie igłą z nitką. Co się przy tym naśmiała to jej. Ja byłam bardzo zażenowana, za to koleżance poprawił się humor. Moją historyjkę zakończę piękną puentą: kobieto, nosisz w torebce tyle niepotrzebnych rzeczy, to wrzuć do niej igłę z nitką, bo nie znasz dnia i godziny kiedy będą ci potrzebne.






sweter, spodnie: Zara, szpilki: Mango

niedziela, 29 listopada 2015

słowa, które powinniśmy powtarzać sobie każdego dnia

Wbrew pozorom ludzie tak bardzo się od siebie nie różnią. Większość z nas ma podobne siły napędowe - głębokie pragnienia, które pozwalają nam wstać i żyć każdego dnia. Żeby żyć w harmonii z samym sobą i innymi ludźmi należy pamiętać o kilku ważnych rzeczach. Najlepiej powtarzać je sobie codziennie, od razu po przebudzeniu.

1. Jestem otoczona przez ludzi, którzy mnie kochają i troszczą się o mnie.

2. Jestem wszystkim czym chcę być i jestem dumna z tego, jak się zachowuję.

3. Potrafię przyznać się do błędu i go naprawić. Nie pozwolę zdefiniować się przez błędy, które popełniam.

4. Jestem architektem swojego życia i postaowiłam zbudować sobie dobre życie.
Musisz pamiętać, że to właśnie twoje czyny wpływają na to, jak będzie wyglądać twoje życie. W twoich rękach leży możliwość jego kształtowania.

5. Jestem odpowiedzialna za swoje uczucia.
Pamiętaj, że możesz wybrać w jaki sposób zareagujesz na daną sytuację. Możesz rozpamiętywać ją bez końca i zadręczać się z tego powodu, ale równie dobrze możesz o niej zapomnieć i skupić się na innych sprawach.

6. Jestem wolna i mogę robić co zechcę.
Czasami nasz sposób myślenia jest naszym głównym ograniczeniem. Warto pamiętać o tym, że jeżeli czegoś pragniemy i potrzebujemy to zrobić, to nikt i nic nie powinno nas przed tym powstrzymywać.  

7. Warto się uśmiechać.

8. Traktuj innych tak, jak sama chciałabyś być traktowana.
Podchodź do ludzi z życzliwością i szacunkiem.

9. Cenię swoje relacje.
Stare tureckie przysłowie mówi: "wspólna radość to podwójna radość, wspólny smutek to połowa smutku". Warto zadbać o ludzi, którzy nas otaczają. 

10. Oddaję to, czym obdarzają mnie inni.










koszula: Mint&Berry, płaszcz: Sheinside, spodnie i szarfa: Zara, szpilki: Mango

czwartek, 19 listopada 2015

strój dnia: zielony sweter i culottes

Widzicie na zdjęciach to piękne słońce? Ciekawe czy pamiętacie jak wygląda ono w rzeczywistości, bo ja z trudem mogę sobie przypomnieć. Od prawie trzech tygodni pogoda nie dopisuje i gdyby nie te zdjęcia znalezione na dysku, nie miałabym czym się z wami podzielić, bo robienie zdjęć kiedy jest ciemno, pada deszcz i wieje tak silny wiatr, że zrywa czapki z głów, to jak dla mnie warunki zbyt ekstremalne.

A co na zdjęciach? Jedne z moich ulubionych spodni typu culottes (nie uznaję polskiego odpowiednika tego słowa, kuloty - brzmi po protu okropnie) i zielony sweter z za długimi rękawami (zabieg celowy). Kolor zielony to zupełna nowość w mojej szafie. Te z Was, które obserwują mojego bloga, doskonale wiedzą, że unikam mocnych kolorów. Ja się ich po prostu boję i zazwyczaj wybieram coś z palety: czarny, szary, biały. Nadszedł jednak czas na zmiany i zaczęłam eksperymentować z innymi kolorami, na razie ostrożnie, po jednej sztuce. Lubię urozmaicenia, ale jednak nie ma to jak stała baza. Poza tym, wiecie jak to jest z eksperymentami, raz się udają a innym razem z chęcią roztrzaskalibyśmy wszystkie lustra, byleby tylko nie musieć na siebie patrzeć.








sweter, spodnie: Zara, szpilki: Mango

niedziela, 15 listopada 2015

Jak nie zmarnować deszczowego dnia?

Dziś rano obudził mnie dźwięk deszczu uderzającego o szyby. To był jeden z tych ciężkich poranków, kiedy wszystko wydaje się niemożliwe i sprawia, że ma się ochotę zostać w łóżku już do końca świata. I gdyby nie mój pies domagający się spaceru, zapewne tak bym zrobiła. Zdarza się, że takie dni spędzam w piżamie, zupełnie bezproduktywnie, snując się po kątach, jednak brzydka pogoda jest świetną okazją do spędzenia czasu z rodziną, nawet jeżeli zniechęca do wyjścia na dwór. Oto kilka moich pomysłów, jak w ciekawy sposób można spędzić deszczowy dzień.

Wspólne gotowanie
W tygodniu zupełnie nie ma na to czasu, gotuje ten, kto wróci wcześniej do domu lub ten, kto jest mniej zmęczony. Za to kiedy pada, wspólne gotowanie jest świetną okazją do wypróbowania nowych przepisów i przy okazji do wygłupów. Tylko ostrzegam, że później jest dwa razy więcej sprzątania, w co wlicza się wytrzepywanie mąki z włosów.

Maraton filmowy/serialowy
Popcorn, koc, stos poduszek i ulubione filmy. Czasami mamy takie dni, że kiedy zaczniemy oglądać pierwszą część z serii, nie przestajemy tylko na jednym filmie czy jednym odcinku serialu. Seans filmowy potrafi przeciągnąć się do późnych godzin nocnych.

Gry planszowe/kolorowanki
Jedynym z przyjemniejszych sposób na spędzanie razem czasu, jest granie w gry planszowe. Zabawa zaczyna się wtedy, kiedy jest więcej osób, lecz może zdarzyć się tak, że nie uda nam się przekonać przyjaciół, żeby nas odwiedzili (w końcu jest zimno i pada deszcz). Wtedy gry planszowe zastępuję kolorowankami dla dorosłych (Łukasz wybiera połącz kropki). Pozwalają nam się odprężyć i nie mamy poczucia, że marnujemy czas.

Przeglądanie rodzinnych albumów
Nazwijcie mnie sentymentalną, ale lubię usiąść w fotelu z kubkiem gorącej herbaty i przeglądać albumy ze zdjęciami. Deszczowy dzień to doskonała okazja, żeby zrobić porządki w zdjęciach, podpisać je i odpowiednio poukładać.

Czytanie na głos
Ja przeważnie czytam książki i magazyny o modzie, kulturze i designie. Łukasz czyta kawały i artykuły na portalach informacyjnych. Co jakiś czas dzielimy się między sobą co ciekawszym czy zabawniejszym fragmentem i czytamy na głos to, co nas szczególnie zainteresowało.

Robienie ozdób świątecznych
Wprawdzie ten sposób wykorzystujemy wyłącznie w okresie około-świątecznym, ale bardzo lubimy robić świąteczne ozdoby ze styropianu. Kupujemy styropianowe bombki, stożki czy wieńce i następnie wyklejamy je cekinami, wstążkami czy sznurkiem jutowym. Po skończonej pracy następuje wykłócanie się czyje dekoracje są ładniejsze.










golf, spodnie: Zara, szpilki: Mango, torebka: See by Chloe, płaszcz: sheinside

sobota, 7 listopada 2015

Garance Dore | Love Style Life


Nasza pamięć działa w dziwny sposób. Czasami zostaje nam w pamięci wspomnienie sprzed kilkunastu lat, kiedy często zapominamy o tym, co działo się w zeszłym tygodniu. Tak właśnie było z Garance Dore i jej blogiem, nie pamiętam kiedy trafiłam na niego po raz pierwszy, ale śledzę go regularnie już od kilku lat. Na początku, kiedy mój angielski był na tyle słaby, że nie rozumiałam niuansów i subtelnej gry słów, a po francusku potrafiłam powiedzieć tylko "bonjour" i "merci", przeglądałam wyłącznie zdjęcia i ilustracje. Po podszkoleniu języka, doceniłam również lekkie pióro i poczucie humoru autorki. Wyobrażacie więc sobie jak duże musiało być moje zaskoczenie i radość, kiedy dowiedziałam się, że polskie tłumaczenie "Love Style Life" ukaże się równolegle ze światową premierą książki.

Książka przyciąga jasnoróżową okładką i piękną szatą graficzną. Nawet nie znając bloga autorki, po przejrzeniu kilku stron, dopracowane w najmniejszych szczegółach, fotografie i ilustracje zachęcają do kupna książki. Osobiście mogłabym patrzeć na nią godzinami, idealnie wpisuje się w moje poczucie estetyki. 

Książka jest pisana takim językiem jak teksty na blogu, czyli lekko i z poczuciem humoru (często bardzo ironicznym). Podczas czytania ukazuje nam się obraz bardzo szczerej kobiety, z dużym dystansem do siebie i otaczającego ją świata. Garance bardzo otwarcie pisze o swoim życiu prywatnym. Sporo dowiemy się o jej relacjach z rodziną, pokonywaniu własnych kompleksów i związkach z mężczyznami, w tym również ze Scottem Schumanem. 


Drugim głównym wątkiem książki jest moda i styl. Garance opowiada nam jak na przestrzeni lat kształtował się jej gust i jakie czynniki miały na niego wpływ (np. przez kilka lat była zafascynowana osobą swojego ojca i kazała obciąć sobie włosy, przez co była jedyną dziewczynką w szkole, która miała krótką fryzurę). Styl to nie tylko ubrania, ale również to, jak zachowujemy się na co dzień czy akceptujemy siebie oraz energia, którą emanujemy. Dlatego też oprócz ulubionych ubrań, autorka opisuje swoje przygody z fryzurą, skokami wagi oraz przekroczeniem magicznej liczby czterdziestu lat. "Zresztą i tak było za późno - już podjęłam decyzję. Byłam gotowa, nawet jeśli miałam popełnić błąd. Musiałam wiedzieć. Może żyłam nie swoim życiem? (Może tkwiłam w pułapce życia długowłosej dziewczyny, choć powinnam być krótkowłosa?)"

Garance podchodzi z dystansem nie tylko do własnej osoby, ale również do świata, w którym się obraca. W zabawny sposób opisuje jak wyglądają pokazy podczas Fashion Week i z przymrużeniem oka traktuje o pracy freelancera i prowadzeniu własnej kilkuosobowej firmy. "Nie wiem, jak mój zespół nadąża za moim bałaganem zamiłowaniem do pracy, ale daje radę. Ilekroć ktoś utknie w martwym punkcie, wie, że może do mnie przyjść i się rozerwać po radę. Zawsze to ja naruszam ich osobistą przestrzeń, zaczynam imprezę taneczną i powtarzam im, żeby nie przesiadywali w studiu do późna kieruję cały zespół na właściwy tor."

Książka traci trochę na przekładzie, pojawiają się w niej odmienione nazwiska, co niby ma sens, ale nie do końca (wspominała już o tym Harel w swojej recenzji). Mamy ubranie "od Valentino" a nie "od Valentina". Tak samo nie ma trampek od Chucka Taylora, a jest model Converse Chuck Taylor. Poza tym, momentami miałam wrażenie, że niektóre teksty wcześniej przewinęły się już na blogu. To tyle jeśli chodzi o wady tej publikacji. Nie traktujcie tej książki jako gotowego przepisu na znalezienie własnego stylu, ale raczej jako opowieść przyjaciółki, która opisuje swoje zmagania z własnym ciałem i psychiką. Która opowiada o swojej karierze, związkach czy różnicach między życiem w Paryżu a Nowym Jorku. I przy tym, ta kobieta jest prawdziwa i szczera. I to właśnie jest najbardziej inspirujące.

środa, 4 listopada 2015

10 szczerych zwrotów, które powinniśmy mówić sobie częściej

Bycie w związku nie zawsze jest łatwe, piękne i przyjemne, ale czasami mam wrażenie, że sami komplikujemy sobie życie. Nie często piszę o związkach, ponieważ to, co układam sobie w głowie wydaje mi się zbyt banalne lub nazbyt patetyczne. Zauważyłam jednak, że coraz bardziej spłycamy nasze relacje i nie potrafimy szczerze wyrażać naszych uczuć. Są takie zwroty, którymi powinniśmy częściej posługiwać się w naszym codziennym życiu, a jednak ciężko jest nam wypowiedzieć je na głos.

1. Wierzę w Ciebie
Każdy z nas miewa chwile zwątpienia, zwłaszcza kiedy podejmuje ważne i trudne decyzje. Bardzo ważne jest wtedy, żeby okazać drugiej osobie swoje wsparcie.

2. Wybaczam Ci
Każdy z nas popełnia błędy. W końcu jesteśmy tylko ludźmi. Kiedy taki błąd popełni bliska nam osoba, warto okazać wyrozumiałość i wybaczyć.

3.Wybacz mi
Czasami również zdarza się, że to my zranimy bliską nam osobę, czy to przez przypadek czy też naumyślnie. Nawet jeżeli w danej chwili jesteśmy źli, to warto poprosić o wybaczenie. Chowanie urazy jest jak rozdrapywanie świeżej rany, po pewnym czasie się zagoi, ale zostanie brzydka blizna.

4. Martwię się o Ciebie
W życiu nie zawsze układa się tak, jakbyśmy chcieli. Czasami bliskie nam osoby borykają się z problemami, ale nie chcą się do nich przyznać i udają przed sobą, że wszystko jest w porządku. Warto wtedy pokazać, że jesteśmy zaniepokojeni taką sytuacją, spokojnie przedstawić na czym polega problem. Na pewno nie obejdzie się bez silnych emocji, wzburzenia i łez, ale ignorowanie problemu nie sprawi, że zniknie.

5. Jak mogę Ci pomóc?
Kiedy widzisz, że z ukochaną osobą coś się dzieje, warto szczerze z nią porozmawiać. Nie zawsze będzie chciała nam się zwierzyć, ale w ten sposób okazujemy jej swoje wsparcie. Spróbuj dowiedzieć się w jaki sposób możesz pomóc bliskiej ci osobie.

6. Nie wiem co powiedzieć, ale pamiętaj, że jestem tutaj
Nie zawsze wiemy, w jaki sposób możemy pomóc drugiej osobie, w końcu nie jesteśmy nieomylni. Problem pojawia się zwłaszcza wtedy, kiedy druga osoba nie chce chce rozmawiać, a my nie wiemy w jaki sposób możemy nakłonić ją do zwierzeń. Najlepszym, co możemy zrobić w takiej sytuacji, jest pokazanie, że cokolwiek by się nie działo jesteśmy dla tej drugiej osoby, zawsze gotowi, żeby ją wysłuchać.

7. Jest w porządku, że popełniłeś błąd
Każdy z nas popełnia jakieś błędy i potem zadręczamy się z tego powodu. W takich momentach warto powiedzieć drugiej osobie, że owszem popełniła błąd, ale to nic strasznego. Że tak długo, jak jesteśmy gotowi uczyć się na nich, możemy zmienić nasze zachowanie i ruszyć do przodu.

8. Jestem z Ciebie dumny
"Jestem z Ciebie dumny" to dość patetycznie brzmiące słowa, lecz jednocześnie najlepiej oddają naszą radość i dumę z osiągnięć drugiej osoby, z sukcesu, na który nieraz bardzo ciężko pracowała.

9. Nie musisz być silny w tej chwili
Niektórzy z nas zostali nauczeni, żeby nie okazywać słabości. Jesteś słaby, jeżeli nie radzisz sobie. Jesteś słaby, kiedy prosisz o pomoc. Takie myślenie jest błędne, a tłamszenie w sobie emocji nie prowadzi do niczego dobrego. Warto uzmysłowić osobie, która utknęła w takim myśleniu, że każdy ma prawo do posiadania wątpliwości, że każdy miewa słabsze chwile. I nie ma w tym nic złego.

10. Potrzebuję Cię
Często nie potrafimy prosić innych o pomoc, wolimy sami rozwiązywać swoje problemy, wstydzimy się, że nie możemy sobie z czymś poradzić. Stare tureckie przysłowie mówi, że "smutek dzielony jest tylko połową smutku, radość dzielona jest radością podwójną". Nie wstydźmy się pokazać, że potrzebujemy tej drugiej osoby.

Ważne są również słowa "kocham Cię", ale wydaje mi się, że używając powyższych zwrotów, doskonale pokazujemy siłę naszych uczuć.










 

bluzka: Atmosphere, spodnie: Mango, botki: Bronx

piątek, 30 października 2015

inspirujące cytaty, które sprawią, że pokochasz siebie bardziej

Największymi krytykami naszej osoby jesteśmy my sami. Bywamy wobec siebie bardzo surowi i ciężko jest nam pogodzić się z porażkami. Mamy tendencję do sądzenia, że nie osiągniemy naszych celów. Bycie dla siebie wyrozumiałym, dbanie o swoje ciało i umysł, akceptacja tego, jacy jesteśmy to rzeczy, które pomogą nam w osiągnięciu szczęścia. Życie mamy tylko jedno i naprawdę nie warto przejść przez nie skupiając się wyłącznie na porażkach i dążąc do bycia idealnym. Pamiętajmy o tym, że jeżeli sami nie będziemy dbać o siebie i się szanować, to dlaczego inni mieliby to robić?

Przygotowałam dla Was kila cytatów, które mam nadzieję, że zachęcą Was do dbania o siebie i kochania się.

1. "Twoja relacja z samym sobą nadaje ton każdej innej relacji, którą posiadasz." Robert Holden
2. "Kiedy nikt inny cię nie czci, naucz się czcić sam siebie. Kiedy nikt inny cię nie chwali, komplementuj sam siebie. To nie należy do innych, żeby cię zachęcać. To należy do ciebie. Zachęcanie powinno pochodzić z wewnątrz." Joel Osteen
3. "Jeśli nie kochasz siebie, nie możesz kochać innych. Nie będziesz w stanie kochać innych.Jeśli nie masz dla siebie współczucia, to nie jesteś w stanie rozwinąć współczucia dla innych." Dalai Lama
4. "Krytykowałeś siebie przez lata i nie zadziałało. Spróbuj zaakceptować siebie i zobacz co się stanie." Louise L. Hay
5. "Dbanie o siebie oznacza, że ludzie w twoim życiu otrzymują najlepszego ciebie a nie to, co z ciebie zostało." Lucille Zimmerman
6. "To nigdy nie było przestępstwem kochać siebie w pierwszej kolejności. Nie jest też zbrodnią kochać siebie bardziej." Edmond Mbiaka
7. "Kochać siebie... nie oznacza bycia pochłoniętym sobą, bycia narcystycznym czy pomijania innych. Raczej oznacza witanie siebie jako honorowego gościa w swoim sercu, gościa godnego szacunku, sympatycznego towarzysza." Margo Anand
8. "Zawsze bądź pierwszą wersją siebie zamiast być drugą wersją kogoś innego." Judy Garland
9. "Moje życie nie należy do innych. Nie jestem tu, na ziemi, po to aby sprostać oczekiwaniom kogoś innego." Ram Dass









koszula: Mint&Berry, spódnica i kozaki: Zara, płaszcz: Sheinside