niedziela, 23 lipca 2017

kwiecista sukienka maxi

Czasami nawet najdrobniejsza rzecz może być impulsem do zmiany. Przychodzi z najmniej spodziewanej strony i zmusza nas do reakcji. Podczas zakupów w księgarni, dostałam zakładkę do książek z cytatem z Muminków.

"Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl."

I nagle, z całą świadomością, uderzyło we mnie to, czym na co dzień nie zaprzątam sobie głowy. Każdy dzień jest nasz własny i to właśnie my wpływamy na to, jak będzie wyglądał. Zdarzają się oczywiście wydarzenia losowe, na które nie mamy wpływu, ale znaczna część czasu należy do nas i możemy dowolnie ją kształtować. Mała zakładka do książki sprawiła, że wizja nadchodzącego weekendu zaczęła wyglądać bardzo ekscytująco. Tym bardziej, kiedy okazało się, że mąż spędzi sobotę w domu, co bardzo rzadko mu się zdarza. W obliczu takich okoliczności, zaplanowane przeze mnie obowiązki zeszły na drugi plan. To był dla nas świetny moment na odpoczynek i spędzenie czasu razem. Wspólne gotowanie, spacery i zabawy z psem. Niedzielne deszczowe popołudnie spędzone w łóżku, czytanie książek, picie wina. Śmiech, łaskotki i długie rozmowy. Weekend minął nam bez pośpiechu, na poświęceniu całej uwagi tej drugiej osobie.










sukienka: Milena Płatek

środa, 5 lipca 2017

lawendowe pole

W moim domu pachnie lawendą. A to wszystko za sprawą pamiątek, które przywieźliśmy z naszej weekendowej wycieczki. W niedzielę miałam okazję odwiedzić niewielką plantację lawendy, położoną 30 km za Wrocławiem. Na miejscu przywitał nas oszałamiający zapach. Czas jakby się zatrzymał. Raczyliśmy się domową, lawendowo-cytrynową lemoniadą i pogrążyliśmy się w rozmowie z właścicielką plantacji. Uwielbiam słuchać ludzi, którzy z pasją opowiadają o czymś, co kochają i czemu oddają się całym sobą. Ten błysk w oku, uśmiech błąkający się na twarzy i zapał, sprawiają że również zaczynasz się cieszyć, mimo że jest to dla ciebie zupełnie obcy człowiek. Czujesz radość tej drugiej osoby.

Mój mąż, który również związany jest z ziemią, wypytywał o techniczne szczegóły uprawy, a ja usiadłam na ganku białego domku i chłonęłam otoczenie. Rozluźniłam ciało, uspokoiłam umysł i poczułam się lekko. Skupiłam się wyłącznie na tej chwili. Na byciu tu i teraz. To był wspaniały dzień pełen nowej wiedzy, smaków, pozytywnej energii, uśmiechu i spokoju. Odkładam go do szufladki ze szczęśliwymi wspomnieniami.


















bluzka i espadryle: Zara, spodnie i koszyk: Mango