wtorek, 26 sierpnia 2014

czarno-biały komplet Messo


Przyznam się, że już dawno ubranie od polskiego projektanta nie zrobiło na mnie tak wielkiego wrażenia jak ten czarno-biały komplet od Messo (ostatnio zachwycałam się tak piankową spódnicą Harmnni, więc coś musi być na rzeczy z tymi rozkloszowanymi spódnicami). Jeżeli chodzi o polskie projekty to jestem o wiele bardziej wymagająca niż w stosunku do ubrań z sieciówek. Żeby coś skradło moje serce musi być perfekcyjne. A niestety często tak nie jest. Już nieraz zdarzyło mi się odesłać rzecz, ponieważ materiał był kiepskiej jakości czy szwy były krzywe. Dlatego też często śmieję się, że kupowanie polskiej mody przypomina rosyjską ruletkę.

W tym komplecie Messo byłam zakochana od pierwszej chwili, w której zobaczyłam lookbook kolekcji, jednak cena skutecznie ostudziła mój zapał. Niedawno, dzięki Eli z bloga Ubrana nie przebrana dowiedziałam się o świetnej promocji i takim sposobem kupiłam ten komplet 50% taniej. Trochę się obawiałam, że ubrania wyglądają pięknie wyłącznie na zdjęciach, ale od momentu otwarcia paczki jestem jeszcze bardziej zachwycona. I za to właśnie kocham polską modę.







czarno-biały komplet: Messo, szpilki: Mango, torebka: vintage

sobota, 23 sierpnia 2014

szklarnie ogrodu des Serres d'Auteuil


Jardin des Serres d'Auteuil to moje najnowsze odkrycie na mapie Paryża. Zakochałam się w tym miejscu od pierwszego wejrzenia. Jest to ogród botaniczny z przepięknymi szklarniami, położony na obrzeżach Lasku Bolońskiego. Ogród został założony w 1761 roku, a szklarnie zostały zbudowane tam prawie 150 lat później. Ich pomysłodawcą był botanik Jean-Camille Formige. Miejsce jest naprawdę klimatyczne, ustronne i wolne od turystów.










dress: Borska, sandals: Avarca Pons

wtorek, 19 sierpnia 2014

jeden dzień nad Kanałem La Manche


Będąc na wakacjach we Francji postanowiliśmy pojechać na jeden dzień nad Kanał La Manche. Decyzja była dość spontaniczna, a że najbliżej mieliśmy do Treportu, tam właśnie się znaleźliśmy. Wyjazd był bardzo krótki, ale wystarczył, żebym odpoczęła i nabrała energii. Woda (w każdej postaci, nie ważne czy to jezioro, morze czy ocean) ma na mnie zbawienny wpływ. Pozwala wyciszyć się i zrelaksować. Tego dnia było wspaniale.