środa, 20 lipca 2016

garść słów

Ostatnio mnie tu nie było, bo łapałam Pokemony i na nic innego nie miałam czasu.

Oczywiście, to taki żarcik, ale nawet nie wiecie ile bym dała, żeby w tym momencie mój czas pochłaniały Pokemony, zamiast tego czym obecnie się zajmuję. Pracy jest zbyt wiele, czasu za mało. W głowie gromadzą się kolejne plany, a najbliższe tygodnie wypchane są zadaniami. Chciałabym powiedzieć stop, ale jeszcze nie mogę. Wiem, że jeżeli teraz nie dam z siebie wszystkiego, to później będę żałować.











 kapelusz: Asos, koszula i spodnie: Zara, kamizelka: no name, buty: Mango

niedziela, 26 czerwca 2016

Koronkowa sukienka Manifiq&Co w wersji na co dzień i na wieczór



Nie jestem zwolenniczką kupowania ubrań specjalnie pod jedną konkretną imprezę, jednak po latach bez żadnych większych wyjść, w mojej szafie nie znalazłam nic, co nadawałoby się na specjalną okazję. W tym roku szykowały mi się dwie imprezy i chciałam kupić jedną sukienkę, którą mogłabym wykorzystać również na co dzień, a nie odwiesić do szafy. Wyruszyłam, więc w poszukiwaniu sukienki idealnej i bardzo się rozczarowałam. W sklepach nie było dosłownie nic, co spełniałoby moje wymagania. Jedyne ładne sukienki były białe, ale wyznaję zasadę, że biały kolor jest zarezerwowany dla panny młodej, dlatego z góry je skreśliłam. 

Byłam naprawdę zrezygnowana i w końcu udało mi się trafić na przepiękną koronkową sukienkę od Manifiq&Co. Czasu było naprawdę mało, żeby zamawiać przez Internet, ale Panie ze sklepu spisały się niesamowicie i sukienka dotarła do mnie w ekspresowym tempie. Przymierzyłam ją w domu i od razu wiedziałam, że to jest to.







Tak, jak wspominałam wcześniej, szukałam sukienki, którą mogłabym wykorzystać również na co dzień. Ta urocza koronkowa sukienka idealnie nadaje się na wieczór i specjalne okazje, ale wystarczy dobrać do niej odpowiednie dodatki i śmiało możemy wykorzystać ją w codziennych stylizacjach. 

Jeżeli chcemy zmienić jej elegancki charakter, szpilki zamieniamy na płaskie buty (w moim przypadku były to espadryle w paski), do tego słomiany kanotier i całość nabiera romantycznego, mniej oficjalnego charakteru.








sukienka: Manifiq&Co, szpilki, espadryle i koszyk: Mango, kapelusz: HatHat

czwartek, 23 czerwca 2016

I znów nadeszło lato

I znów nadeszło lato. Rozgrzana słońcem skóra sprawiła, że zapomnieliśmy o ostatnich sześciu miesiącach. Wraz z rosnącą temperaturą, wspomnienia o zimie zaczynają blednąć. Śnieg, deszcz, plucha i zimno przenikające do kości, zdają się być tylko złym snem. 

Każda pora roku rządzi się własnymi prawami. Każda ma własne, niepowtarzalne rytuały. A ja je skrzętnie kolekcjonuję. W lecie uwielbiam:
- owoce na śniadanie, obiad i kolację,
- chodzenie boso po trawie, plaży i rozgrzanych deskach molo,
- twarz usianą piegami,
- szorty, espadryle i słomkowe kapelusze,
- nocne koncerty świerszczy,
- różowe zachody słońca.









top: Mango, spodnie: OVS