poniedziałek, 22 lipca 2013

What About My Clothes?

Większość blogów modowych powinna się przebranżowić na blogi shoppingowe. Kolejna sukienka, kolejna torebka, kolejna para butów. Robimy zdjęcia. Przerabiamy. Ok, są już na blogu. Teraz trzeba jakoś się ich pozbyć (bo w końcu szafa się nie domyka). Wystawiamy je na allegro. Nowe, ubrane tylko do zdjęć. Uff, poszło. W końcu można kupić sobie coś nowego. Inaczej nikt nie będzie wchodził na naszego bloga, bo ile razy można oglądać te same buty?

A ja mówię, że można. Z zimną krwią, po raz kolejny, pokazuję tę samą bluzkę, torebkę, marynarkę i buty. I do końca lata na pewno uraczę Was widokiem moich czerwonych szortów (chociaż pokazywałam je już tutaj, tutaj i tu). Wyrzuty sumienia nie spędzają mi snu z powiek, a głowy nie zaprzątają myśli 'tę sukienkę pokazywałam na blogu już dwa razy, muszę kupić sobie nową'. Nie mam zamiaru kajać się za to, że nie kupuję nowych ubrań tylko po to, żeby pokazać je na blogu. Wolę pokombinować z tym, co mam już w szafie.









top: Gina Tricot, bag: second hand, pants: Mango, jacket: River Island, ancle strap: shoeszone

26 komentarzy:

  1. Można, można nosić rzeczy po kilka razy! Twoje zestawienie jest świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze myślisz! Mnie właśnie tak jak Ciebie irytują bloggerki które kupują ubrania aby je zaraz sprzedać, bo to nie uczy szacunku i do dbania o ubrania.
    Genialny outfit:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, że na ich blogi wchodzą młode dziewczyny i biorą z nich przykład.

      Usuń
  3. Pięknie, fantastyczne spodenki i żakiecik :)

    OdpowiedzUsuń
  4. to się nazywa rozsądek :) nie sztuką jest zakładać na siebie stos nowych rzeczy, sztuką jest pokazać to co już było, ale inaczej :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powoli uczę się tego rozsądku ;)

      Usuń
  5. Ach mam tak samo - jak już coś kupię i to lubię to za nic w świecie nie chcę się tego pozbywać i noszę do znoszenia, czy też pierwszej dziury :) Twoja marynarka jest fantastyczna! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie są dwie skrajności, ciągle je noszę lub zakładam je bardzo rzadko, bo boję się, że zbyt szybko się zniszczą.

      Usuń
  6. marynarka pięknie komponuje się z bluzką! ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. pokazywanie na blogu tych samych rzeczy, ale w innych zestawieniach, jest własnie super !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. świetna marynarka, cała stylizacja bardzo na tak! :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajna stylizacja! :)
    Dobrze myślisz, można przecież pokazać coś któryś raz z kolei, ale w takim czy innym zestawieniu wygląda zupełnie inaczej. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. jak kupują kupiastej jakości ubrania z sieciówek to ja się nie dziwię, że ciągle nowe, bo taki ciuch po kilku praniach jest do wywalenia :D i miejsce w szafie znowu jest na kolejne sieciówkowe badziewie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, miejsce na nowe ciuchy robi się naprawdę szybko, ale nie dość, że nie mam pieniędzy na takie ciągłe kupowanie, to jeszcze strasznie się wkurzałam, gdy kolejne ubranie nadawało się do wyrzucenia zaledwie po jednym praniu.

      Usuń
    2. nie mówię, oczywiście, żeby tak robić, dla mnie głupotą jest wydawanie pieniędzy na rzeczy marnej jakości, to po prostu wywalanie pieniędzy w błoto, nawet gdybym ich miała na pęczki. wolę już na lumpeksie za grosze kupić ciuchy sieciówkowe sprowadzane z zagranicy, gdzie jakimś cudem lądują te lepszej jakości

      Usuń
  11. Ja też jestem zdania, że można pokazać się wiele razy w tej samej rzeczy. Wolę blogi, na których widzę jak autor lub autorka z wyobraźnią podchodzi do jednego t-shirtu na 15 sposobów niż pokazuje 15 różnych t-shirtów. Ja pokazałam 2 albo 3 stylizacje w tej samej sukience i nie jest mi z tym źle :) A dopiero się rozkręcam ze stylizacjami, także pewnie moje ulubione elementy będą się na blogu powtarzać, bo... po prostu noszę je na codzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Ja również mam w szafie ubrania, w których chodzę, a nie tylko takie, które pokazuję na blogu.

      Usuń
  12. Pewnie, przecież nie o to chodzi, by mieć milion ciuchów, tylko by mieć na nie pomysł!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dokładnie o to chodzi! Ubrania są do noszenia ,nie tylko fotografowania ;] Piękna stylizacja, jeśli chcesz wpadnij do mnie, liczę na konstruktywną krytykę:) http://beautymyobsession.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Wpadłam tu z polecenia i masz absolutną rację! Czuję zażenowanie widząc ogłoszenie "sprzedaję ciuchy ze stylizacji"..brawo!

    OdpowiedzUsuń