niedziela, 12 czerwca 2016

jak zacząć denerwować się przed ślubem

Na dwa miesiące przed ślubem, moja podświadomość próbuje sprawić, żebym zaczęła się denerwować. Codziennie od tygodnia, mam sny związane z tym dniem i nie są to sny zbyt optymistyczne. W jednym, na dwa dni przed ślubem, postanowiłam ściąć włosy i przefarbować je na buraczkowo, w innym na lekcjach tańca, instruktor stwierdza, że nie pasujemy do siebie i dobiera nam innych partnerów, w kolejnym okazuje się, że nie wyszło ani jedno zdjęcie z tego dnia.

Po takiej dawce emocji, budzę się wykończona i muszę sama siebie przekonywać, że wszystko będzie dobrze. Chociaż nie zawsze jest łatwo. Zwłaszcza, gdy organizacją w większości zajmuję się sama. Zwłaszcza, gdy wymyśliłam, że większość dekoracji zrobimy własnoręcznie, bo nie mogłam znaleźć takich, które by mi odpowiadały. Zwłaszcza, gdy okazało się, że właśnie skończył się sezon na kwiaty, które wybrałam do ślubnego wianka i bukietu. Zwłaszcza, gdy.... mogłabym tak jeszcze długo i to na jednym wydechu. 

Czy są tutaj kobiety, które mają już za sobą ten wyjątkowy dzień? Czy macie jakieś rady, jak nie denerwować się przed ślubem? Bo na to, jak zacząć się denerwować, wpadłam już dawno.











top: OVS, spódnica: Gina Tricot, szpilki: Prima Moda

7 komentarzy:

  1. Tylko spokój może Cię uratować :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Spokojnie! W dniu ślubu nigdy nie jest wszystko idealnie i tak jak sobie wymarzymy. Zawsze są wpadki, więc lepiej to zaakceptować :) Na dobranoc polecam melisę!

    OdpowiedzUsuń
  3. This looks very nice, congratulations for the combinations.
    The shoes are fabulous.
    See you soon!!!

    Angelica

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny top! ;)
    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wyglądasz! CO do ślubu, sukienkę kupiłam dwa tygodnie przed, buty też, malowała mnie jedna koleżanka, czesała druga i wszystko wyszło pięknie. Nie denerwowałam się zupełnie, a to do mnie niepodobne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej :) Chciałam zapytać o longsleeve w paski z The Odder Side - jak jakościowo? Wiem, że 100% bawełna, ale czy ta bluzka nie jest zbyt cienka? :( (oby po kilkunastu praniach nie zrobiła się z niej cienka szmatka, stąd wolę ciut grubszą bawełnę) Jak się pierze? :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, nie mogę powiedzieć nic konkretnego, bo jest to moja pierwsza rzecz z The Odder Side i prałam ją dopiero trzy razy i to ręcznie. Póki co, jeszcze obserwuję. Grubość materiału jak dla mnie jest ok, ale na bluzce widać już pierwsze ślady lekkiego zmechacenia.

      Usuń