piątek, 19 czerwca 2015

Dlaczego boimy się komplementów?

Jestem przyzwyczajona do komplementów otrzymywanych w internecie. Jednak kiedy ktoś powie mi coś miłego prosto w twarz, rumienię się i czuję się niezręcznie. Dzieje się tak, dlatego że nie jestem oswojona z komplementami. Chociaż ich mówienie przychodzi mi łatwiej niż ich przyjmowanie.

Często mylimy komplementy z pochlebstwami lub liczymy na ich odwzajemnienie. Zdarza się również, że coś, co z pozoru wydaje się komplementem jest ukrytym przytykiem dla naszej osoby. Ludzie, którzy mają niskie poczucie własnej wartości nie lubią komplementów, ponieważ sami o sobie myślą źle i miłe słowa wydają im się fałszywe. Dlatego też do komplementów odnosimy się z niechęcią a ich prawienie staje się łatwiejsze, kiedy kierujemy je do obcych osób. Wtedy wiadomo, że nie mamy żadnych ukrytych motywów.

Komplement. Z pozoru błaha rzecz a jednak czasami sprawia nam wiele trudności. Jednak warto mówić ludziom miłe rzeczy. Jednym prostym zdaniem możemy poprawić komuś samopoczucie. Sprawić, że czyjś dzień stanie się przyjemniejszy. A jeżeli ktoś powie nam miłą rzecz, wystarczy podziękować i pięknie się uśmiechnąć. Bo warto zachwycać się drobnostkami.






top: sh, spodnie: Mohito, espadryle i torba: Mango

10 komentarzy:

  1. Na pierwszym zdjęciu wyglądasz jak Kirsten Dunst!
    mądrze piszesz. Komplementy powinny lekko z ludzi wypływać, niepodszyte niczym fałszywym, żadną intrygą, i być lekko przyjmowane - bez kokieterii, wstydu, rumieńca. Ale to teoria, praktyka jest taka jak opisujesz.
    Jedno jest pewne, tak naprawdę komplementy każdy lubi i ich potrzebuje.

    ładny koszyk, i w ogóle ładny luzaczek. Zazdroszczę, że możesz chodzić bez stanika;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Jestem chyba jedyną osobą, która nie widzi tego podobieństwa ;) Chodzenie bez stanika to jedyna zaleta braku biustu :p

      Usuń
  2. o, to ja tak mam ;)
    nie umiem przyjmować komplementów, bo zawsze mi się wydaje, że nie są prawdziwe ;P
    to znaczy - te w blogosferze, to jeszcze jak Cię mogę, ale ty słyszane na żywo i to często od osób które wiem, że za mną nie przepadają zawsze traktuję jako ironię i bardzo się spusszam ;P

    a w zestawie moim zdaniem nie tylko koszyk jest fajny - to, że te paski pionowe z poziomymi tak zgrabnie połączyłaś też ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze się orientuję, że połączyłam paski pionowe z poziomymi dopiero, kiedy ktoś napisze o tym na blogu ;) Jakoś robię to bezwiednie.

      Usuń
  3. Jak wspaniale, cudowne iście plażowe zestawienie kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że ten zestaw jest typowo wakacyjno-wyjazdowy, ale ja już nie mogę doczekać się mojego urlopu i mam jego namiastkę w postaci tego zestawu ;)

      Usuń
  4. Ja staram się nie bać tego, bo to po prostu miłe :) Wyglądasz świetnie, idealnie na lato :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygladasz niesamowicie sexy. .

    OdpowiedzUsuń