piątek, 16 sierpnia 2013

down by the lake, where you used to sit




Pamiętacie może, jak jakiś czas temu podjęłam wyzwanie, że codziennie przez 30 dni będę biegać? Niestety, poległam. I to wcale nie przez moje lenistwo czy brak konsekwencji. O nie, to wszystko przez moje niezdarstwo. Biegałam już przez trzy tygodnie, kiedy po prostu się potknęłam i nabawiłam się kontuzji (tak, jestem największą ciamajdą, jaką znam). A w międzyczasie zdążyłam zamówić sobie sportowe buty. Póki co, służą mi do człapania, kiedy wychodzę z psem (nie ma, że boli, pies każe pani musi), ale jestem pewna, że niedługo zaczną spełniać swoją podstawową rolę. Bieganie bardzo mi się spodobało i jest mi źle, że ból w nodze zatrzymuje mnie w domu. Mimo wszystko podjęcie 30-sto dniowego wyzwania bardzo się opłacało. Szczerze Was zachęcam do spróbowania czegoś nowego.












t-shirt: Mango, shorts: misbhv

15 komentarzy:

  1. o ile zwykle całkiem sportowe zestawy mnie nie zachwycają, o tyle Twój - cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również na co dzień nie przepadam za sportowymi zestawami, ale czasami tak jest po prostu wygodniej ;)

      Usuń
  2. biedna! do wesela sie zagoi ! ha ha
    tak wgl świetny sportowy 'look'
    pozdrawiam, obserwuje i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie planuję robić wesela, więc pewnie się zagoi ;D

      Usuń
  3. masz boskie szorty! ♥
    oby kontuzja szybko minęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. I love your shorts! Beautiful colour & details <3 xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny minimalistyczny zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny zestaw na poranne bieganie!

    OdpowiedzUsuń
  7. super :)

    zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  8. idealny sportowy look!!!z przyjemnością obserwuje
    ♥ pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń