sobota, 16 lutego 2013

songs never heard before

Im jestem starsza, tym mniejszą odczuwam potrzebę robienia czegoś tylko dlatego, że tak wypada (lub nie), bo ktoś się obrazi czy dlatego, że chcę się komuś przypodobać. Nie spotykam się z ludźmi, których kiedyś znałam, a z którymi mam niewiele wspólnego. Nie upijam się na imprezach tylko dlatego, że inni tak robią. Nie odczuwam presji, jeżeli nie widziałam filmu, o którym wszyscy mówią. Staram się za to robić rzeczy, które uszczęśliwiają mnie i moich najbliższych. Zaczęłam doceniać chwile, kiedy mogę skupić się wyłącznie na swojej osobie. I wcale nie czuję się przez to samolubna. Czuję się szczęśliwsza, bogatsza i spokojniejsza. Robienie czegoś, z czym nie czujemy się dobrze, tylko po to, żeby zadowolić ludzi, którzy tak naprawdę są nam obojętni, jest stratą czasu i energii. Jeżeli mam przez kilka godzin męczyć się na spotkaniu z przyklejonym do twarzy sztucznym uśmiechem, wolę zostać w domu, zaparzyć sobie herbatę i poczytać książkę. A na czytanie książek zawsze brakuje mi czasu.







t-shirt and pants: Mango, jacket: River Island, boots: New Look

9 komentarzy:

  1. fajna marynarka, piękny zestaw ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Love your blazer <3

    Youlia
    youstylexx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. super stylizacja! Marynarka jest cudowna !

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam sie z Toba. Tez postanowilam juz jakis czas temu posortowac co wazne a co mniej wazne w mym zyciu. Wykruszylo mi sie spore grono znajomych. Czesc bardzo obrazila. Czasem trzeba podjac takie a nie inne decyzje, zeby zlapac oddech i wiedziec, co tak naprawde czyni nas spelnionym, kiedy czujemy sie dobrze. Nie musze sie liczyc z pewnymi pogladami, nie musze o nic i o nikogo zabiegac. Co czlowiek zyskuje? Poczucie wolnosci, choc jej odrobine.
    P.S. Zawsze masz jakies ciekawe spodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta marynarka jest cudowna!
    Masz genialne włosy ;)

    OdpowiedzUsuń