poniedziałek, 28 maja 2012

where the wild berries grow

Założyłam kapelusz. I poczułam lato. Zapach morza, smak wina, piasek pod stopami i wiatr rozwiewający włosy. Ubrania mają to do siebie, że pobudzają pamięć. Nie tylko wracają do nas wspomnienia, lecz również zapachy, smak i dźwięki tego, co przeżyliśmy.

Kombinezon jest nowy. Jeszcze nadejdzie jego czas kolekcjonowania wspomnień.








overalls: second hand, wedges: czas na buty, ring: Parfois

19 komentarzy:

  1. Taka niewinność w Tobie przemawia - to komplement.

    OdpowiedzUsuń
  2. mam identyczny kombinezon, również z sh :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny kombinezon, wygląda jak sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądasz obłędnie! Pięknie wszystko dobrałaś!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uroczo, a kombinezon bardzoo ładny,kobiecy taki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję wszystkim. Cieszę się, że się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. fantastycznie wyglądasz :))piękna sukienka !

    OdpowiedzUsuń
  8. oooh dziękuje Ci pięknie,bardzo miło mi to słyszeć!!!:))świetny kombinezon :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna sukienka! :) pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. chciałam zakupić sobie te buciki,jednak w ostatniej chwili zrezygnowałam,bo bałam się,że nie będa za wygodne na dłuższe trasy,bo mam balerinki z takiego samego tworzywa. Powiedz mi..jak Ci się w nich chodzi? :>
    Pozdrawiam,Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że pierwszy raz założyłam je, gdy na dworze było 30 stopni... i to był błąd, bo noga strasznie się w nich ślizgała, przez co mnie obtarły. Jednak w chłodniejsze dni jak najbardziej nadają się do chodzenia.

      Usuń
  11. Czy na zdjęciach jest wrocławska pergola może?

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też mam taki sam kombinezon! I też z SH a to dobre :D

    OdpowiedzUsuń