zimowy look z granatową kamizelką


Styczeń i luty to trudne miesiące. Wiecie, w grudniu łatwo jest kochać zimę. A potem przychodzi styczeń i wszystkie dobre myśli powoli umykają. Zwłaszcza, gdy mieszka się w takim rejonie, który niczym nie przypomina idealnej zimowej krainy pełnej białego puchu (bo w tym roku w górach mamy magiczną zimę). Gdzie śnieg zbyt szybko zamienia się w pluchę a mroźny wiatr wdziera się w najmniejszy zakamarek, atakując każdy nieosłonięty fragment skóry. Zimne powietrze wnika w moje pory i otula każdą część mnie. I nie mogę się rozgrzać. Niebo i ziemia zlewają się w jedno, aż chciałoby się użyć hashtagu #allgrey. Trzeba włożyć naprawdę wiele wysiłku, żeby zobaczyć jasną stronę tego wszystkiego, kiedy od tygodni nie widziało się słońca.

Dlatego, na przekór wszystkiemu, zapełniam głowę myślami o słońcu, gorącym piasku pod stopami i uczuciu morskiej bryzy na twarzy. A godziny zapełniam planowaniem. Jeszcze tylko miesiąc. 











golf i spodnie: Zara, płaszcz: Mango, torebka: Valentino, botki: Bruno Premi

Komentarze

  1. Jak zawsze zachwycasz! Super

    ZAPRASZAM DO SIEBIE W WOLNEJ CHWILI
    Miłego weekendu, Bambi xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny blog. Będę zaglądać częściej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Elegancko i kobieco. Kup sobie prawdziwe naturalne futro lub kożuch, będzie Ci ciepło. Nie zwracaj uwagi na eko terrorystów i oszalałe "eko" celebrytki, futra naturalne sa najcieplejsze i najpiękniejsze, w sam raz dla takiej Damy jak Ty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzień dobry. Czy kamizelka to Zara? Pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  5. To zestawienie jest niezwykle interesujące.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam że jestem zachwycona

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz