Nie każde niepowodzenie jest porażką - czyli jak radzić sobie z przeciwnościami



Każdy z nas, przynajmniej raz w życiu, powiedział, że życie jest niesprawiedliwe. I chociaż w momencie wypowiadania tych słów jesteśmy źli i rozczarowani, czujemy smutek i gorycz, to warto zdać sobie sprawę z tego, że nie każda niesprawiedliwość powinna być traktowana jak porażka. Często, w dalszej perspektywie, wychodzi nam to na dobre. A jeżeli nie, to pozostaje dla nas cenną lekcją.

Ludzie i rzeczy, które wymknęły mi się z rąk, sprawiają, że jeszcze bardziej doceniam tych, którzy są przy mnie.

Te wszystkie zamknięte drzwi, od których się odbiłam, nauczyły mnie akceptować, że nie wszystko, czego pragnę jest dla mnie najlepsze. Nie wszystko, czego pragnie moje serce, jest przeznaczone dla mnie. A co ważniejsze, niektóre rzeczy, bez względu na to, jak bardzo ich chcemy, nigdy nie powinny być nasze.

Każda zwłoka była dla mnie lekcją zarówno cierpliwości, jak i zaufania. Nauczyłam się ufać, że wszystko wydarzy się w swoim czasie. A nie wtedy, kiedy ja będę tego chciała.

Nauczyłam się akceptować, że nie zawsze skończę w miejscu, do którego zmierzałam i że po drodze spotkam nieprzewidziane przeszkody, które wydłużą tę drogę. Każdy ślepy zaułek na który trafię, nie jest końcem drogi. Daje nam możliwość, żeby zawrócić i znaleźć inny sposób.

Te wszystkie utracone możliwości pokazały mi, że muszę wykorzystać to, czym dysponuję w danym momencie oraz to, że czasami warto jest zaryzykować i postawić wszystko na jedna kartę.

Jestem wdzięczna za wszystkie rozczarowania i przeżyty ból, bo to one sprawiły, że stałam się silna. Zmusiły mnie do tego, żebym nauczyła się bycia odporną. Żebym wstawała po każdym upadku i pomagała innym zrobić to samo.

Z każdego niepowodzenia należy wyciągać wnioski. Życie jest sprawiedliwe pod tym względem, że po każdej porażce każda następna minuta niesie ze sobą możliwość zrobienia czegoś od nowa.

Każda sytuacja w naszym życiu powinna być dla nas lekcją. Doświadczając trudności, doceniamy bardziej to, na co ciężko pracowaliśmy. Doświadczanie szczęścia jest dla nas pociechą w trudnych chwilach. Życie jest krótkie i powinniśmy pielęgnować każdą najmniejszą chwilę.












sukienka: Zara, kozaki: Bruno Premi, beret: Lile Things, torebka: Zofia Chylak

Komentarze

  1. OMG! Na to czekałem ! Wyciagnełaś te kozaki! Wyglądasz w nich bosko! Do tego ta sukienka z falbankami! Piekna całość!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy klimat ale do mnie nie pasuje. Ta sukienka, nakrycie głowy, buty, torebka - wszystko nie w moim stylu :D Tobie pasuje :) Śliczna jesteś. Świetne zdjęcia. ;) I genialny dobór tła. Brawo ty :3 Pozdrawiam i zapraszam do siebie: https://lamliwypaznokiec.blogspot.com/2018/10/zdanie-ktorego-bardzo-nie-lubie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki styl z tak długimi, skórzanymi kozakami (bardzo kobiece buty) do sukienki, bardzo letniej to wybitnie kobiecy zestaw, nie kazdej dziewczynie będzie pasował. Taki strój pasuje tylko wyjatkowo kobiecym, pełnym zmysłowosci dziewczynom. Autorka wygląda a w tym stylu idealnie.

      Usuń
  3. Uwielbiam ten look.

    Zapraszam do siebie w wolnej chwili
    Miłego weekendu, xx Bambi

    OdpowiedzUsuń
  4. Wpis... wszystko juz napisałaś, nic nie trzeba dodawać, moze poza tym, ze dobrze jest gdy zachowana jest jakaś równowaga, pomiedzy porazkami i sukcesami, bo zbytnie odchylenie w strone porażek, moze skutkować poważna dewastacja duszy.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz