środa, 11 kwietnia 2018

Czy można przedawkować wiosnę?


Wiosna jest niczym narkotyk, uzależnia błyskawicznie. Zwłaszcza po długiej zimie zaczynamy odczuwać efekty odstawienia. Stajemy się nerwowi i niespokojni, niecierpliwie wyczekujemy jej powrotu.
Pożądliwie czekamy na kolejną dawkę, aż nagle pewnego ranka noc przynosi ją wraz ciepłym wiatrem. Pierwszy oddech jest upajający, uderza do głowy. Zapach ziemi po wiosennej burzy, delikatny wiatr jak dłonie, które pieszczą, drzewa obsypane kwieciem, które jeszcze rano nieśmiało puszczały pierwsze pąki. I myślisz sobie "nigdy nie było wiosny piękniejszej od tej".








 koszula: Zara, spodnie: Bershka, buty: Loft37, torebka przywieziona z Tajlandii

5 komentarzy:

  1. Wyglądasz pieknie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czasem, gdy słońce grzeje już za bardzo mam dość. I tej żarówiastej niemal zieleni, np na trawie. Lubię kwiatki, drzewa ale zdecydowanie wolę jesień! look cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pastelowe mokasyny z materiałowymi spodniami pod ten sam kolor są przepiękne <3 Ale przyznaję, że taka lekka, koronkowa bluzka na wiosnę (i na lato) jest idealnym urozmaiceniem looku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna kreacja, idealnie na Tobie leży :)

    OdpowiedzUsuń