sobota, 2 września 2017

weekend w Pałacu Kamieniec


Zeszły weekend spędziliśmy w przepięknym Pałacu Kamieniec. A okazja była wyjątkowa, ponieważ świętowaliśmy naszą pierwszą rocznicę ślubu. Ogromnie się cieszę, że wybraliśmy to miejsce, ponieważ idealnie nadaje się na romantyczny wypad.

Pałac Kamieniec to odrestaurowana rezydencja z XVIII wieku z barokowym ogrodem znajdująca się w małej wsi Kamieniec, pomiędzy Kłodzkiem a Polanicą-Zdrój. Obiekt jest bardzo kameralny, swoim gościom oferuje dziesięć pokoi, z których okien rozpościera się widok na różne części folwarku i Kotliny Kłodzkiej.





Głównymi pomieszczeniami pałacu są jadalnia, biblioteka i Sala Kredensowa. Biblioteka od razu skradła moje serce. Przez cały weekend pogoda dopisywała, więc większość czasu spędzaliśmy w ogrodzie, ciesząc się ciszą i pięknymi widokami. Za to wieczorami, rozsiadałam się w bibliotece. Moje książki byłyby szczęśliwe, gdyby doczekały się takiego pięknego regału. W takich okolicznościach dobra lektura cieszy jeszcze bardziej.















Ogromnym plusem całego miejsca jest oferowana kuchnia. Dzień zaczynaliśmy od śniadania serwowanego w sali jadalnej w formie szwedzkiego stołu. Świeżo pieczony chleb, produkty regionalne, konfitury własnej roboty sprawiały, że każdy posiłek był czystą przyjemnością. Menu zmienia się codziennie i składa się z dwóch dań głównych oraz zupy. Pierwszego dnia zjedliśmy pysznego pstrąga kłodzkiego i naleśniki orkiszowe z korzennymi warzywami, a kolejnego nasze podniebienia oczarowały polędwiczki w sosie kurkowym z kiszonymi warzywami. Jesteśmy prawdziwymi łasuchami, więc skosztowaliśmy prawie wszystkich deserów dostępnych w menu i nie mogę wybrać najlepszego, wszystkie były przepyszne.








Na Dolnym Śląsku znajduje się mnóstwo dawnych pałaców, folwarków czy zamków. Większość z nich niestety niszczeje. Zawsze serce mi się kraja, kiedy przejeżdżamy obok zrujnowanej posiadłości, która dawno temu przeżywała swoje lata świetności. Dlatego cieszę się bardzo, że udało nam się odwiedzić Pałac Kamieniec, w którym ktoś dostrzegł potencjał i uratował to miejsce od zapomnienia. Patrząc na tę zachwycającą posiadłość, ciężko uwierzyć, że jeszcze dziesięć lat temu w tym miejscu była po prostu ruina.

6 komentarzy:

  1. Piękne wnętrza i plenery, ale nie ma Ciebie. Słabo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wykorzystałaś filtr stylu retro do takiej knajpy. Do tego fajnie można jeszcze wyglądać, fajne klimatyczne miejsca plus podobny ubiór, ja znalazłam tutaj . Daje nam pełną elegancję, szyk i cudowność sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wspaniałego weekendu i pięknej relacji na blogu. Zdjęcia z filtrami są naprawdę klimatyczne. Zgadzam się z zoio....., że dobrze wykorzystała Pani filtr retro. Natomiast nie zgadzam się na nazywanie przez portal sprzedający odzież, jadalni w pałacu "knajpą". To nie ta kategoria :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten filtr to moje nowe odkrycie i mam na jego punkcie małą obsesję, więc przez pewien czas będzie się często pojawiał ;) Co do powyższego komentarza, to każdy ma prawo napisać to, co uważa, ale bardzo często te komentarze są niemerytoryczne i w ogóle nie związane z tym, co ja napisałam. Gdybym chciała za każdym razem zwracać uwagę, to tylko wywoływałabym niepotrzebne dyskusje. Wiadomo, po co tego typu portale zostawiają komentarze, więc po prostu nie ma co się przejmować. Pamiętajmy, że komentarz świadczy wyłącznie o osobie, która go zostawia.

      Usuń
  4. Ten pałac jest faktycznie przepiękny! Uwielbiam takie miejsca, bo widać, że każdy szczegół został tu dopracowany. Sam chętnie spędziłbym weekend w takim pałacu.

    OdpowiedzUsuń