sobota, 30 września 2017

Przewodnik wędrowca. Sztuka odczytywania znaków z natury | recenzja książki

O książce "Przewodnik wędrowca. Sztuka odczytywania znaków z natury" Tristana Gooley'a wspominałam już w poście z ulubionymi książkami przeczytanymi w sierpniu. Dzisiaj nadszedł czas na bardziej rozbudowaną recenzję.

"Przewodnik wędrowca. Sztuka odczytywania znaków z natury" to przewodnik przyrodniczy, którego wskazówki dotyczące odczytywania znaków z otoczenia, doprowadzą nas bezpiecznie do celu naszej wędrówki. I nie chodzi tutaj o zwykłe spacery po parku, ale o wędrówki z plecakiem po nieznanym nam otoczeniu. Jednak, wbrew pozorom, jest to książka dla wszystkich, nie tylko dla wytrawnych podróżników.





Głównym tematem książki jest naturalna nawigacja. Autor pokazuje jak na wiele różnych sposobów możemy rozpoznać kierunki świata, jak dzięki chmurom przewidzieć pogodę, jakie znaki zwiastują nadejście lawiny, jak określić godzinę za pomocą gwiazd, jak określić odległość ma podstawie tego, co widzimy a także, co zrobić jeśli zaskoczy nas burza.

Ponadto, znajdziemy tutaj dużo innej praktycznej i teoretycznej wiedzy, przeplatanej rozmaitymi anegdotami z życia autora. Czy wiedzieliście, że po kolorach tęczy można określić rozmiar kropel deszczu a po zapachu poznać, że za chwilę przejedzie pociąg? Czy potraficie odróżnić ślady konkretnych zwierząt oraz odczytywać znaki ostrzegawcze, które przekazują sobie ptaki?





Wieczorne niebo upstrzone miliardem migoczących punkcików hipnotyzuje i przyciąga. Nie sposób oderwać od niego wzorku. Oglądanie gwiazd jest fascynujące, a że mam ku temu dobre warunki, to chętnie oddaję się tej czynności. Dlatego też rozdziałem, który najbardziej mnie zaciekawił i zainspirował był rozdział poświęcony gwiazdom i nocnemu niebu. Niedawno kupiłam książkę "Wszechświat w twojej dłoni" Christophe'a Galfarda, żeby lepiej poznać tajemnicę Kosmosu. Książka czeka na razie na swoją kolej do przeczytania a w międzyczasie "Przewodnik wędrowca" był świetnym wstępem do dalszej lektury. Dzięki niemu dowiedziałam się, jak znaleźć południe na nocnym niebie, jak odczytać godzinę za pomocą gwiazd a także poznałam prostą metodę, dzięki której łatwiej odnajdywać na niebie gwiezdne konstelacje.




Nie jestem typem wędrowca, który zakłada plecak i wyrusza w nieznane, ale zawsze kiedy odwiedzam nowe miejsce, staram się jak najlepiej poznać jego najbliższą okolicę. Zdarza mi się, więc chodzić po łąkach czy lasach. "Przewodnik wędrowca" zawiera bardzo dużo cennych informacji, które pomogą nam w pieszych wędrówkach i sprawią, że obcowanie z naturą będzie jeszcze przyjemniejsze. To, co dla naszych przodków, którzy żyli w zgodzie z naturą, było oczywiste, dzisiaj jest dla nas zapomnianą wiedzą. Dzięki tej książce czułam się jakbym odkrywała świat na nowo. Nauczyłam się uważności i tego, że nawet najdrobniejszy szczegół może mieć ogromne znaczenie. Teraz, nawet zwykły spacer, staje się prawdziwą przygodą.

Podczas czytania tej książki czułam się jak pierwszoklasista na lekcji przyrody, przed którym odkrywa się zupełnie nowy świat. Który przyswaja nowe informacje z szeroko otwartymi oczami i rozdziawionymi ustami, a po skończonych lekcjach biegnie rozgorączkowany, pochwalić się rodzicom, czego się nauczył.

4 komentarze:

  1. Bardzo łanie wyglądasz, ta biel bardzo ci pasuje. A jeśli dodasz do tego ten zestaw zzoio.pl. Idealna kompozycja na pierwszy rzut oka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zainteresowała mnie ta książka, wydaje się taka pełna życiowej mądrości. No i temat taki przyrodniczy również dla mnie ciekawy.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń