środa, 21 czerwca 2017

pierwszy dzień lata i moja lista rzeczy do zrobienia w lecie

Zeszłoroczne lato upłynęło mi bardzo pracowicie, przez co minęło mi nie wiadomo, kiedy. Do tego niezbyt sprzyjająca pogoda sprawiła, że nie wykorzystałam lata tak, jakbym chciała. W tym roku obiecałam sobie, że wycisnę z lata tyle, ile tylko się da. Moje plany wyglądają następująco:

1. Pikniki
Uwielbiam jedzenie i spędzanie czasu na świeżym powietrzu i naprawdę nie wiem, dlaczego tak rzadko spędzam czas w ten sposób. Czas to nadrobić.

2. Beach bary
We Wrocławiu powstało mnóstwo beach barów i mam w planach odwiedzenie co najmniej kilku z nich. Udało mi się już odwiedzić ten naprzeciwko Politechniki Wrocławskiej i miejsce bardzo mi się spodobało.

3. Jazda na rowerze
W zeszłym roku za bardzo zaniedbałam rower i teraz koniecznie muszę to nadrobić. Tym bardziej, że mieszkam w takiej okolicy, że jazda na rowerze to sama przyjemność. Czyste powietrze i dookoła łąki i pola.

4. Jedzenie owoców sezonowych
W zeszłym roku nie zdążyłam nacieszyć się smakiem letnich owoców a już ich nie było. W tym roku chcę to nadrobić, bo zbyt szybko się kończą. Póki co, idzie mi całkiem dobrze, na moim stole codziennie goszczą truskawki. Czekam jeszcze na czereśnie, jagody i maliny.

5. Bycie offline
Zdecydowanie zbyt dużo czasu spędzam w Internecie. Od czasu do czasu chcę zrobić sobie dzień bez Internetu.

6. Zrobienie idealnej lemoniady
Uwielbiam lemoniadę i cały czas dopracowuję przepis. Może w tym roku uda mi się zrobić idealną?

7. Poczuć się dzieckiem
Kiedy ostatni raz zrobiliście coś tylko dlatego, że sprawiło Wam to przyjemność? Uwielbiam puszczać bańki mydlane, huśtać się na huśtawce czy puszczać latawce i chętnie oddaję się tym 'dziecinnym' zabawom. Bo lubię.

8. Ognisko
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam na ognisku. W tym roku koniecznie muszę urządzić choć jedno.

9. Spędzanie czasu nad wodą
Wprawdzie urlop planujemy dopiero pod koniec roku, ale zawsze na weekend możemy wybrać się nad jezioro czy pójść na miejski basen.

10. Jedzenie lodów
Lodów nigdy zbyt wiele, ale mogę policzyć na palcach jednej ręki ile razy w zeszłym roku zjadłam lodów (przypomniały mi się owocowe lody jedzone w Bergamo). W tym roku przekroczyłam już tę liczbę i nie mam zamiaru na tym poprzestać).







koszula: Zara, spodnie: H&M, buty: Mango, torebka: Zofia Chylak

4 komentarze: