piątek, 14 kwietnia 2017

strój dnia | koszula z falbanami i białe spodnie

Mężczyznom trudno jest zrozumieć kobiety. I nic w tym dziwnego, skoro same nieraz nie wiemy, o co nam chodzi. Z kobiecą logiką nie można polemizować. Wiecie, coś w stylu:
- To moja ulubiona sukienka.
- To dlaczego tak rzadko w niej chodzisz?
- Bo boję się, że ją zniszczę.

Zapewne niejedna z Was tak ma, że oszczędza ubrania na wyjątkowe okazje, rezygnując z ich codziennego użytkowania. Z jednej strony rozumiem chęć zatrzymania jak najdłużej czegoś, co tak bardzo nam się podoba. Jednak ubranie wiszące w szafie również może się zniszczyć a w dodatku nie zdążymy się nim nacieszyć. Ja na szczęście oduczyłam się już "oszczędzania" ubrań, chociaż przyznam się, że do białych ciuchów nadal podchodzę z ostrożnością.

Nie przepadam za pastelami, ale czasami mam ochotę założyć coś lżejszego i weselszego niż czerń (chociaż black is such a happy color) czy szarość i wtedy białe ubrania sprawdzają się idealnie. Jednak wyjście w czymś białym wiąże się z pewnymi niedogodnościami. Po pierwsze, trzeba bardzo dokładnie sprawdzić pogodę i upewnić się czy tego dnia nie będzie padać. Następnie, trzeba upewnić się jeszcze dwa razy. Tak na wszelki wypadek. Bo nawet przelotne opady są śmiertelnym zagrożeniem. Wiecie, deszcz, kałuże, samochody i białe spodnie to nie najlepsze połączenie. Po drugie, białe lubi się brudzić i robi to tak skutecznie, że nawet się nie zorientujesz a już masz plamę. Zwłaszcza, jeżeli jesteś mną. Osobą, która idąc kopie się po kostkach, która otwierając jogurt wylewa go na siebie. Osobą, która siada na świeżo pomalowanej ławce i której deski spadają na głowę. Yeah, jestem królową spustoszenia. Po trzecie, musisz trzymać się z daleka od zwierząt i małych dzieci. Na białym doskonale widać sierść, o śladach łap nie wspominając. I na koniec zostaje jeszcze tak bardzo prozaiczna czynność, że zastanawiałam się czy w ogóle o niej wspominać. Chodzi oczywiście o pranie. Im częściej coś się brudzi, tym częściej trzeba poświęcać swój czas, żeby to wyczyścić. A im częściej coś pierzemy, tym szybciej się niszczy. Tak więc sami widzicie, chociaż bardzo lubię białe ubrania to noszę je sporadycznie.








 płaszcz i spodnie: Mango, koszula: Warehouse, torebka: Michael Kors, botki: Carinii

6 komentarzy:

  1. Hej to instagram mojej przyjaciółki, która przepięknie rysuje mangę i interesuje się nią, dlatego też zależy jej na tym aby jak najwięcej osób zobaczyło jej profil i zostało na dłużej. Mam nadzieje ze po ujrzeniu jej udostępnionych rysunków wyrazisz swoją opinię, zaobserwujesz profil i przekażesz go dalej. Będziemy bardzo wdzięczne, a za wszelki spam przepraszam. Pozdrawiamy :) https://www.instagram.com/zmangawreku/
    Bardzo fajny blog !
    Zapraszam na mój! :)
    http://xonlywayofk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacyjna koszula, uwielbiam falbany

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie wyglądasz w tych białych spodniach. Fajne buty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bluzeczka jest prześliczna <3 falbanki sa przeurocze

    OdpowiedzUsuń