czwartek, 10 września 2015

Wyspa Hvar: Vrboska | Stari Grad | Hvar


Jak zapewne zdążyliście się zorientować, miejscem naszych tegorocznych wakacji była Chorwacja. Po kilkunastu godzinach w samochodzie dojechaliśmy do miasta Drvenik, żeby stamtąd przeprawić się na Wyspę Hvar. Na prom musieliśmy czekać godzinę, więc korzystając z wolnego czasu przebraliśmy się w stroje kąpielowe, żeby po raz pierwszy zanurzyć się w wodach Adriatyku.

O Wyspie Hvar usłyszałam po raz pierwszy przeglądając Instagram. Natknęłam się wtedy na zdjęcie przepięknej plaży i właśnie dla niej postanowiłam, że wakacje spędzimy na Hvarze. Jak się później okazało, ta plaża znajdowała się na innej wyspie, ale Hvar bardzo hojnie wynagrodził moją pomyłkę.


VRBOSKA







Na miejsce naszego pobytu wybraliśmy najmniejsze miasteczko na całej wyspie, Vrboska. Wybór po prostu idealny, bo miasteczko okazało się przepiękne. Vrboska nazywana jest Małą Wenecją, ponieważ posiada we wnętrzu zatoki wysepkę powiązaną z lądem mostami.

Najważniejszym zabytkiem Vrboskiej jest Twierdza św. Marii od Miłosierdzia z XVI wieku, która została wzniesiona do obrony przed Turkami. Na dachu twierdzy znajduje taras widokowy, skąd rozpościera się widok na całe miasteczko.










Wyspa Hvar słynie z pól lawendowych, lecz niestety byliśmy tam w czasie, kiedy lawenda już przekwitła. Za to mogliśmy cieszyć się granatami i figami, ponieważ drzewa rosły w całym miasteczku. Żeby dojść na plażę, którą sobie upatrzyliśmy musieliśmy przejść 3 km, a że droga prowadziła wzdłuż wybrzeża, nie odczuwaliśmy tej odległości.


STARI GRAD















Będąc w Stari Gradzie warto odwiedzić Twierdzę "Tvrdalj" poety Petara Hektorovica, z pięknym ogrodem i stawem z rybami. Wyobrażaliście sobie kiedyś jak wyglądał tajemniczy ogród, ten z powieści Burnetta? Ja niezliczoną ilość razy. I kiedy tylko weszłam do ogrodu Twierdzy Tvrdalj, od razu przyszła mi na myśl ta książka. Brakowało tylko pnących się krzaków róży.

Twierdza Hektorovica została w całości zaprojektowana i nadzorowana przez artystę a jej budowa trwała prawie 40 lat. Na ścianach twierdzy wyrzeźbiono sentencje po łacinie, chorwacku i włosku. Moja ulubiona brzmi: "Pamiętaj, że nie zatrzymasz bogactwa, sławy, urody i młodości przed śmiercią. Ona zbiera wszystko". Miejsce jest bardzo spokojne i skłania do refleksji. Gdybym mieszkała w tym miasteczku, przychodziłabym tutaj codziennie z książką


HVAR












 
Miasto Hvar to najbardziej gwarne i najdroższe miasto na całej wyspie (najtańszy parking kosztuje 10 kn/1h). Na Rynku znajduje się kościół św. Stefana, renesansowy pałac biskupi i fontanna z 1520 roku. To właśnie tutaj skupia się nocne życie całej wyspy.
 
Będąc w mieście Hvar warto wybrać się na hamburgera do baru 50 Hvar (ul. 10 Sveti Marak). My skusiliśmy się na jednego tradycyjnego hamburgera z wołowiną, serem, sałatą, cebulą, pomidorami i piklami i  drugiego z wołowiną, serem gorgonzola, figami i karmelizowaną cebulą. Były to jedne ze smaczniejszych hamburgerów jakie jadłam, a arbuzowe prosecco to czysta rozkosz dla podniebienia.






4 komentarze:

  1. cudowne zdjęcia! Czuje się jakbym spacerowała z Tobą! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdjęcia i fajne, krótkie, ale ciekawe opisy poszczególnych miejsc! :)

    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia, fantastyczny klimat miasteczek, wyspa Hvar jest naszym celem w tym roku ;)

    OdpowiedzUsuń