niedziela, 17 maja 2015

lubię, a rzadko robię...

Uwielbiam blogi za ich różnorodność i za to, że poruszają tysiące tematów. Dzięki nim zawsze znajdę coś, co mnie zainspiruje i skłoni do refleksji. Ostatnio natrafiłam na bloga zakładnicy codzienności i post lubię, a rzadko robię, w którym autorka podzieliła się pewnym ćwiczeniem umysłowym, polegającym na wymienieniu kilku rzeczy, które sprawiają nam przyjemność, ale na które bardzo często brakuje nam czasu. Jako, że od pewnego czasu zaczęłam zwracać większą uwagę na dbanie o samą siebie (chodzi mi nie tylko o wygląd, ale również o komfort psychiczny i samorozwój), zaczęłam zastanawiać się nad tym, co sprawia mi przyjemność i dlaczego tak się dzieje, że często z tego rezygnuję, na rzecz innych, wydawałoby się, że ważniejszych spraw.

Lubię, a rzadko robię...

świeże kwiaty w domu
Świeże kwiaty (tak jak świecie i lampki zimą) sprawiają, że w domu robi się przyjemniej. Za każdym razem, kiedy patrzę na taki bukiet, poprawia mi się humor. Niestety, zbyt rzadko kupuję sobie kwiaty, jakoś nigdy mi nie po drodze do kwiaciarni.

kupowanie pięknie wydanych albumów
Uwielbiam pięknie wydane książki. Albumy o modzie, designie czy książki kucharskie (pomimo tego, że nie gotuję zbyt dobrze) mogłabym przeglądać godzinami. Niestety ostatnio jakoś przestałam kupować książki a przyczynił się do tego czytnik i brak miejsca na półkach.

śniadanie w łóżku
Najprzyjemniejszym sposobem na rozpoczęcie dnia jest śniadanie przyniesione do łóżka. Niestety w tygodniu nie ma na to zupełnie czasu, a i nie zawsze ktoś chce zrobić mi takie śniadanie. A na to przecież już nie mam wpływu.

taniec
Uwielbiam tańczyć, ale wieczorne wyjścia do klubów zaczęły mnie męczyć. Rekompensuję to sobie wyczyniając szalone tańce podczas sprzątania domu.

wystawy i wernisaże
Wystawy fotograficzne należą do moich ulubionych, ale we Wrocławiu są organizowane stosunkowo rzadko, a nigdy nie mogę się zmobilizować, żeby pojechać na wystawę do innego miasta. 

piknik/jedzenie na świeżym powietrzu
Piknik na świeżym powietrzu, smaczne jedzenie i leniwe czytanie książek to świetny sposób na spędzanie wolnego czasu. Jak pogoda zrobi się przyjemniejsza i będę miała chwilę czasu, koniecznie muszę to nadrobić.




 
kamizelka: ebay, spodnie: uszyte przez krawcową, koturny: Mango

15 komentarzy:

  1. szukam takiej sukienko-kamizelki, a tu proszę! Świetnie wglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądasz świetnie, a ćwiczenie też wykonam;)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie długie kamizelki :-) Twoja jest świetna :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zachwycona zestawem, czysty minimalizm :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie to jest czytanie - kocham czytać, a jednak mam bardzo mało czasu na to.
    A kiedy już znajduję czas... to wolę słuchać muzyki, bo głowę mam do tego świeższą, spokojniejszą....

    A może to tak, że pięć lat studiów polonistycznych zwyczajnie mnie zmęczyło?
    I świadomość, że mogę już czytać tylko dla przyjemności rozleniwiła?

    ja - podobnie jak Paula - też szukam takiej długiej kamizelki, więc ta Twoja mi się bardzo, bardzo podoba!

    OdpowiedzUsuń
  5. świeże kwiaty, albumy - też mam słabość. Śniadanie w łóżku uwielbiam owinięta w sweter po prysznicy przy otwartym oknie - mam łóżko pod oknem ;)
    Piękny zestaw! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super połączenie!!!
    Bardzo mi się podoba!

    ~~>~~>~~>~~>>
    Zapraszam również na mój blog
    www.bambiboho.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś niesamowicie podobna do KIRSTEN DUNST!! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Interesujaca kombinacja, swietne szpilki!

    www.PurseFixation.com
    Toast your Purse with an Outfit!
    Fashion Advice, Events and More

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesujaca kombinacja, swietne szpilki!

    www.PurseFixation.com
    Toast your Purse with an Outfit!
    Fashion Advice, Events and More

    OdpowiedzUsuń