sobota, 7 marca 2015

10 najbardziej irytujących sytuacji podczas podróży komunikacją publiczną

Podróżowanie komunikacją publiczną śmiało mogę przyrównać do leczenia kanałowego zęba. Przy czym to drugie bywa przyjemniejsze. Do moich ulubionych sytuacji należą:

1. Wsiadasz do pociągu i orientujesz się, że nie zabrałaś ze sobą słuchawek ani niczego do czytania.
2. Kiedy nie masz ze sobą słuchawek i książki trafiasz na współpasażera, który czuje się zobowiązany zabawić cię rozmową. Usta nie zamykają się mu nawet na chwilę i po godzinie znasz całą historię jego życia, jego dzieci i sąsiadów.
3. W pociągu zawsze jest gorąco jak w saunie lub zimno niczym w lodówce, bo przecież nie istnieje żadna inna temperatura pomiędzy tymi dwoma przypadkami.
4. Siedzisz obok osoby, która coś je, mlaskając i wydając inne nieartykułowane dźwięki.
5. Twój współpasażer przez przypadek dotyka twojego uda, obleśnie się przy tym uśmiechając. Kilkanaście razy pod rząd.
6. Siedzisz naprzeciwko małego dziecka, które pije soczek i zastanawiasz się, kiedy wyleje go na ciebie (soczek można zamienić na jogurt).
7. Siedzisz w przedziale pełnym mężczyzn i marzysz o tym, żeby mieć chore zatoki. Zapach, jaki wokół siebie roztaczają jest nie do wytrzymania.
8. Wokół ciebie jest mnóstwo wolnych miejsc a osoba z dwoma walizkami musi usiąść obok ciebie, tak blisko jak tylko jest to możliwie.
9. W połowie drogi bardzo chce ci się siku a skorzystanie z toalety nie wchodzi w grę.
10. W piątek w godzinach szczytu do pociągu wsiada grupa harcerzy. 








płaszcz: sheinside, spodnie: Mango, botki: Isabel Marant, torebka: DKNY

6 komentarzy:

  1. Bardzo ładny klasyczny zestaw:) strasznie spodobały mi sie buty i torebka!

    Komunikacji miejskiej nie znoszę. Jeździłam pociągami sporo w okresie licealnym i pózniej trochę na studiach i mysle ze to mi wystarczy za wszystkie czasy ;)

    Do Twojej listy dostałabym jeszcze ze współpasażer zasypia i jego głowa ląduje na Twoim ramieniu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiedziawszy, nigdy jeszcze (odpukać w niemalowane) nie spotkała mnie taka sytuacja. A również sporo jeżdżę pociągami.

      Usuń
  2. śliczna stylizacja, wszystkie dodatki bardzo mi się podobają <3

    aha ta komunikacja miejska, najciężej jest jednak w większych miastach

    pozdrawiam i zapraszam do siebie inspirationbylifestyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak! To pierwsze bywa najbardziej irytujące. Wychodzę wtedy z siebie i staję obok!
    A stylizacja tak kurcze w moim stylu! Wszystko tak ze sobą smacznie tam wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna stylizacja. Prosta i estetyczna. Pasuje do ciebie tylko czemu taka poważna? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas robienia tych zdjęć byłam strasznie wkurzona, bo jak na złość zaczął wiać tak silny wiatr, że nie dało się ujarzmić moich włosów. Pewnie stąd taka mina ;)

      Usuń