sobota, 6 grudnia 2014

Mikołajki

Ręka w górę, kto w tym roku był grzeczny i Mikołaj przyniósł mu prezent? A kto nie był i prezent kupił sobie sam? U mnie z zachowaniem bywa różnie. Najczęściej jestem grzeczna, miła i w ogóle do rany przyłóż, ale czasami wychodzi ze mnie zołza, więc żeby było sprawiedliwie do mikołajowego prezentu dołożyłam jeszcze jeden ode mnie, dla mnie (prezentami chwalę się na Instagramie ). Jak to jest u Was z prezentami? Bo my mamy prosty układ - ja daję Mikołajowi listę rzeczy, których pragnę, on mówi, że nie chce żadnego prezentu i wtedy zaczynają się ewentualne negocjacje (przy czym Mikołaj to twarda sztuka, w ciągu ostatnich kilku lat powiedział raz konkretną rzecz, którą by chciał). Jako, że kobiety to nie tylko ta ładniejsza, ale również bardziej przebiegła płeć, zawsze jakoś go tak podejdę, że nawet się nie zorientuje, kiedy poda mi pomysł na prezent. I tak żyjemy sobie z Mikołajem w zgodzie i harmonii. I tylko przydałby się jeszcze pokój na świecie.






bluzka: sh, spodnie: Zara, torebka: Zuzia Górska, płaszcz: sheinside

10 komentarzy:

  1. Też od paru lat wysyłam listy rzeczy. Mikołaj jest nowoczesny i czyta maile ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu Mikołaj też musi iść z duchem czasu ;)

      Usuń
  2. hehe - ja wszystkim Mikołajom mówię zawsze, że chcę kasę ;P i prezenty kupuję sobie sama ;P
    no dobrze - temu ukochanemu Mikołajowi mówię, ze niech podaruje to co chce, a najlepiej to niech mieszkanie posprząta, to najszczęśliwsza będę ;) Oczywiście - nigdy nie sprząta, ale zawsze jakiś miły drobiazg sprawi, po otrzymaniu którego jestem cała w skowronkach i o bałaganie w pokoju zapominam ;P
    sama zawsze, kiedy to ja w rolę Mikołaja wchodzę, staram się wyciągać od potencjalnie obdarowywanych same konkrety - co dokładnie, skąd i w ogóle.
    też zawsze jakoś informację wyciągnę - bo nie lubię obdarowywać prezentami niechcianymi i nie takimi, jakich ktoś się spodziewał ;)

    P.S. bardzo ładna torebka! uwielbiam chyba wszystkie modele jakie na stronie Pracowni Zuzi Górskiej oglądać mam przyjemność :) tylko ceny zawsze mnie od zakupów powstrzymują ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Mikołaj prosi mnie tylko, żebym upiekła mu bezę i wtedy też jest najszczęśliwszy ;) Ja mam dwie torebki od Zuzi Górskiej i obie są naprawdę świetnie wykonane. A tej szarej w ogóle nie oszczędzam, noszę praktycznie codziennie i nic się z nią nie dzieje. Torebki są warte swojej ceny, ale ja zawsze czekam na jakieś promocje.

      Usuń
  3. U mnie jest bardzo podobnie. Lista do Mikołaja zawiera zawsze co najmniej kilka możliwości do wyboru, więc element niespodzianki mimo wszystko pozostaje. Niestety mam wrażenie, że druga strona albo sama nie wie o czym marzy, albo wyznaje prawdziwy minimalizm i już niczego więcej do szczęścia nie potrzebuje poza tym, co ma. Ciężko zdobyć przydatne informacje, chociaż czasem się udaje ;)
    ps. ten płaszcz szalenie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie takie same wrażenie. Nam w sumie też do szczęścia niczego nie brakuje, ale to zawsze jest miłe jak dostanie się jakąś ładną rzecz ;)

      Usuń
  4. Kocham płaszcz!!! Cudownie w nim wyglądasz, stylowo i elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehee, to ja Ci powiem, że mamy podobnych 'Mikołajów' :D
    Ps. Bosssski jest ten długi płaszcz! :)
    Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo elegancko. Piekny płaszczyk spodnie i kozaczki

    OdpowiedzUsuń