sobota, 15 listopada 2014

Szukasz weny? Wyjdź z domu

Powiedzenie, że życie pisze najlepsze scenariusze może i jest banalne, ale na pewno jest prawdziwe. Z weną bywa tak, że raz jest a raz jej nie ma (przy czym częściej to drugie). Jednak wystarczy wyjść z domu, a świat po prostu zasypuje nas pomysłami na ciekawy wpis. Dla przykładu opiszę Wam kilka całkiem niespodziewanych sytuacji, które spotkały mnie w ostatnim czasie.

1. Idę sobie ulicą zatopiona we własnych myślach, a tu nagle pani rozdająca religijne gazetki pyta mnie czy nie chciałabym dowiedzieć się czegoś o diable. Bo przecież o diable zawsze lepiej wiedzieć więcej. Oszołomiona grzecznie dziękuję, pani życzy mi miłego dnia, ale myśl o diable do końca dnia już mnie nie opuszcza.

2. Przygotowuję sobie śniadanie i wsypując do mleka płatki ryżowe, znajduję w garnku trzy małe robaczki. Wpadam w panikę i biegam po całym domu krzycząc wniebogłosy. Mój chłopak śmieje się ze mnie mówiąc, że to przecież samo białko. Ja dziękuję, wolałabym zjeść białko, które się nie rusza.

3. Zwykłe pytanie o drogę i o pewną wegetariańską knajpkę kończy się dyskusją na temat wegetarianizmu.

4. Kończymy robić zdjęcia i kiedy spokojnie wracamy, zza muru wylatuje piłka, która dosłownie ociera się o aparat. Ja instynktownie zakrywam głowę rękami a świadkowe całej sytuacji zaczynają się ze mnie śmiać. Gdyby jednak piłka choćby drasnęła mój aparat, rozpętałabym takie piekło, że dzieci nikt by nie uratował.

I co, nadal nie masz o czy pisać?







 
sweter: second hand, spodnie: Zara, botki: Venezia

13 komentarzy:

  1. te robaczki to pewnie mole spożywcze ;P
    ja na nie kupuję takie przylepce antyrobacze ;P
    i przyklejam u góry szafki w której trzymam mąki, płatki i kasze ;P

    robię tak od czasu, gdy znalazłam kilka takich - tyle, że w owsiance, nie w płatkach ryżowych ;>
    polecam, bo szkoda płatków ryżowych - pyszne są ;P ;)

    P.S. też chcę taki sweter :( z angorą jest, prawda? bo wygląda na angorkowy z daleka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, naprawdę Ci dziękuję za radę, bo nie wiedziałam, że są takie przylepce. A gdzie można je dostać? Już byłam gotowa zaprzestać kupowania płatków ;) Co do swetra, to niestety nie wiem, bo metka ze składem była wycięta. Ostatnio mam szczęście do znajdowania swetrów, których cena nie przekracza 8 zł :)

      Usuń
  2. Ostatnio moje ulubione połączenie, skóra i gruby sweter :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje również :) Aż do wiosny będzie często pojawiać się na blogu.

      Usuń
  3. A propos aparatu - ostatnio na dużym wydarzeniu (garnitury, ważni ludzie i te sprawy) mój aparat oberwał otwierającymi się drzwiami. To nie tylko dzieci sią nieuważne. Nie wypadało rozszarpać, choć ochota była wielka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam lekkiego(?) świra na punkcie mojego sprzętu, więc moje reakcje bywają trochę przesadzone.

      Usuń
  4. Już dwa razy widząc tego posta na fb przeczytałam "Szukasz wełny? wyjdź z domu" :D nie wiem, może to przez ten sweter ;)
    Ze skórzanymi spodniami wygląda rewelacyjnie.
    A za takie białko na śniadanie to ja też dziekuję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, po przeczytaniu Twojego komentarza aż sprawdziłam jeszcze raz tytuł czy aby na pewno nie napisałam "wełna" ;)

      Usuń
  5. Świetna stylizacja, sweter bardzo mi sie podoba! :)

    +monlly-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Pieknie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń