sobota, 31 maja 2014

stressed depressed but...

Dzisiaj nie uraczę Was dłuższym tekstem, ponieważ ten tydzień niesamowicie mnie wymęczył a jutrzejszy dzień niestety nie zapowiada się lepiej. Powiem tylko jedno. Uwielbiam, gdy spędzam kilka dni nad projektem, po czym okazuje się, że mam parę godzin na jego całkowitą zmianę, bo ktoś 'zmienił zdanie'.

Jakie macie szybkie sposoby na pozbycie się stresu?








top: Asos, jacket: River Island, bag: Zuzia Górska, heels and jeans: Mango

6 komentarzy:

  1. Ja ostatnio przed stresującymi egzaminami jechałam do pracy.. pomogło, ale sama chętnie przygarnę jakiś nowy sposób ;)
    Ta marynarka jest obłędna, przepięknie komponuje się z bluzeczką ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety na stres do tej pory nie znalazłam lekarstwa, a zżera mnie dość często.

    A wyglądasz świetnie, prosto i klasycznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. W kwestii pozbycia się stresu niestety Ci nie pomogę bo sama sobie z nim kiepsko raczę :(
    Wyglądasz natomiast ślicznie ,klasycznie, ponadczasowo!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przykro to stwierdzić..ale ja nie mam na to sposobów. Jak się stresuję to chyba nic nie jest mi w stanie pomóc, do czasu aż to co stresowało minie, albo okaże się wcale nie tak stresujące.

    Prześliczne buty!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na stres? Hmm może yerba mate i porcja chilloutowej / energetycznej muzyki? U mnie działa :)
    Ale to też zależy czego ten stres dotyczy!

    Niezmiennie zachwycam się torbą Zuzi Górskiej.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. WYGLĄDASZ ŚWIETNIE!!!

    pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń