czwartek, 21 listopada 2013

spódnica w prążki i historia z tramwajem w tle

Są takie sytuacje, przed którymi drżą wszystkie kobiety. Które spędzają sen z powiek, powodują rumieniec na twarzy, szybsze bicie serca i drżenie rąk. Wiecie, takie sytuacje. Pięć minut przed wygłoszeniem prezentacji oblewasz kawą białą sukienkę, w drodze na ważne spotkanie w twoich butach odpada obcas, postanawiasz odpuścić sobie wygląd i spotykasz swojego byłego z jego nową dziewczyną, poznajesz gorącego faceta a on chce uprawiać seks przy zapalonym świetle. Taaa, takie sytuacje. 

Ja swoją chwilę grozy przeżyłam dwa dni temu, gdy podczas wsiadania do tramwaju usłyszałam trzask. Serce mi zamarło, z ust wydobył się cichy jęk a w myślach puściłam wiązankę niecenzuralnych słów. Moja nowa spódnica okazała się na tyle niewdzięczna, że pękła na całej długości szwu (prawie po sam zamek) wystawiając na widok publiczny moje majtki. Na szczęście sytuację ratował płaszcz, bo inaczej ze wstydu rzuciłabym się pod koła tego tramwaju.







jumper: Bik Bok, skirt and bag: second hand, boots: Shoes Zone

Jakiś czas temu Ela z bloga: ubrana nie przebrana zaprosiła mnie do pewnej zabawy. W związku z tym mam dla Was jeszcze siedem wiadomości, których o mnie nie wiecie.

1. Okropnie fałszuję, ale to nie powstrzymuje mnie przed śpiewaniem (albo raczej wydzieraniem się) na głos. Zwłaszcza, gdy jadę samochodem lub sprzątam w domu.
2. Kiedy byłam mała weszłam na dach stodoły, załamały się pode mną dachówki i spadłam. Do dzisiaj mam po tym pamiątkę w postaci blizny na nodze. 
3. Na widok szczeniaczków, kotków i innych małych zwierząt zaczynam piszczeć i wydawać dziwne dźwięki.
4. Gdy poznaję kogoś nowego, to nikt nie wierzy, że mam ponad 20 lat.
5. Nie cierpię dźwięku, jaki wydaje styropian.
6. Panicznie boję się kleszczy. 
7. Uwielbiam robić wszelkiego rodzaju listy.

17 komentarzy:

  1. Chyba każda z nas doświadczyła kiedyś takiej sytuacji. Cóż, jedyne co można wtedy zrobić no to uśmiechnąć się do tego wszystkiego i robić swoje :D
    świetnie wyglądasz!
    p.s. na widok szczeniaków również wydaję dziwne dźwięki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie racja, ale ciężko jest się uśmiechać z tyłkiem na wierzchu. Wtedy inni uśmiechają się za ciebie ;)

      Usuń
  2. Torebka !!! <3

    http://zdeterminowane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy zestaw i masz piękny kolor na ustach. Dobrze, że ta przygoda w tramwaju nie zdarzyła się latem ;))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście, bo wtedy przeszłaby do historii jako najbardziej żenująca sytuacja w całym moim życiu ;)

      Usuń
  4. Świetny zestaw, uwielbiam pasiaste spódnice :)

    OdpowiedzUsuń
  5. to takie szczęście w nieszczęściu ;) pamiętam jak kiedyś wysiadając z tramwaju potknęłam się i zjechałam po schodkach jak ze zjeżdżalni :P. Najpierw dotkliwie poczułam swoją kość ogonową, a potem jeszcze poharatałam sobie plecy. Na koniec siedziałam już wygodnie na chodniku z nogami do przodu. Dobrze, że to był ostatni przystanek, bo śmiał się tylko motorniczy ;) Zazdroszczę Ci tego, że ludzie Cię odmładzają :) W biegiem lat to fantastyczna zaleta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, Twoja przygoda była bardziej bolesna. Chociaż ja ciągle chodzę posiniaczona, bo jestem okropną niezdarą ;) Na razie jestem w takim wieku, że jest mi to obojętne, ale może z czasem odczuję tego zalety :D

      Usuń
  6. Ładnie Ci w długich włosach i butach.

    OdpowiedzUsuń