poniedziałek, 15 kwietnia 2013

I'll meet you up on the roof

Ostatnio czuję się niczym postać z bajki Disney'a. Jestem cała rozpromieniona, chodzę w podskokach i najchętniej cały czas tańczyłabym z radości. I nawet moje włosy stały się bardziej miękkie. Ten jakże nienaturalny stan spowodowany jest wspaniałą pogodą, wyjaśnieniem się sprawy, która wisiała nade mną od dłuższego czasu oraz majowym wyjazdem do Paryża. Proszę podzielcie się ze mną, co ostatnio sprawiło Wam niesamowitą przyjemność? Nie musi być to coś niezwykłego, bo przecież nawet najmniejsza rzecz potrafi sprawić nam wielką radość.

PS. Za dwa tygodnie wybieram się do Paryża, więc chętnie przyjmę wszelkie porady dotyczące tego, gdzie warto zjeść i co koniecznie trzeba zobaczyć (chociaż niekoniecznie muszą być to typowo turystyczne atrakcje). 



Recently I feel like a Disney cartoon character. I'm beaming and smiling all the time. And even my hair became softer. This condition is caused by the great weather and my trip to Paris. What made you joy recently? For two weeks I'm going to Paris. You've been there already? Could you recommend a places worth seeing?







suit: Orsay, t-shirt: Mango, bag: Aldo, ancle strap: Shoes Zone

15 komentarzy:

  1. Świetny garnitur, idealnie zestawiony!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny, minimalistyczny look!
    Bardzo podobają mi się buty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. gdzie robiłaś te zdjęcia?
    Paryż, fajnie! :))

    /J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dachu Renomy we Wrocławiu.

      Usuń
    2. Witaj, miałaś pozwolenie na pstrykanie w Renomie, czy udało Ci się zrobić foty bez nalotu ochrony? Bo długo myślę nad tym miejscem :)

      Usuń
    3. Nie było najmniejszych problemów ze zrobieniem zdjęć, żadnej ochrony na horyzoncie ;) Zdjęcia robiłam w niedzielę i trochę się bałam, że parking będzie zatłoczony, ale były tam tylko dwa samochody i grupka młodzieży paląca papierosy. Akurat wybrałam sobie bardzo słoneczny dzień, więc muszę tam wrócić, gdy niebo będzie trochę bardziej zachmurzone.

      Usuń
  4. Widziałam ten zestaw w Orsay i gdyby nie ograniczony budżet domowy, już dawno bym go sobie sprawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kostium bardzo do Ciebie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czuję się tak jak Ty wtedy, kiedy wiem, że za parę dni jadę w jakąś fajną podróż lub wtedy, kiedy zaczynam coś nowego - pracę, przeprowadzkę. Ogólnie wyzwania tak na mnie działają. No i teraz w ciąży, mimo wszystkich bolesnych przeżyć, też poniekąd mam taki stan :)

    Pozdrawiam i życzę, żeby ten nastrój Cię nie opuszczał :)

    OdpowiedzUsuń