piątek, 9 listopada 2012

don't give my circus away

Każdy z nas ma swoje ulubione blogi, do których z chęcią wraca. I zawsze jest to czymś spowodowane. Czy to osobowością autora, lekkim piórem, pięknymi zdjęciami czy też ciętym językiem i poczuciem humoru. Nie ważne co to takiego, ważne że to "coś" całkowicie nam odpowiada. Przeglądając najróżniejsze blogi czasami już na pierwszy rzut oka mogę stwierdzić, że na pewno tam nie wrócę. I właśnie dzisiaj chciałam się z Wami podzielić wszystkim, co mnie ogromnie irytuje w blogowych świecie.

1. Konkursy pojawiające się częściej niż normalne posty, w dodatku często z nagrodami, które mnie obrażają (jeżeli będę chciała kupić lakier do paznokci, błyszczyk do ust czy bransoletkę z czaszkami, to pójdę do sklepu i sobie kupię, uwierzcie, na takie zakupy jeszcze mnie stać).
2. Dziewczyny, które używają Photoshopa jak podkładu do twarzy (ja naprawdę nie mam nic do Photoshopa i sama go używam do przerabiania zdjęć, ale nie mogę patrzeć na zdjęcia dziewczyn, których twarz przypomina gładką, jednolitą masę, w dodatku z rozmazanymi konturami).
3. Zdjęcia lakierów do paznokci (wiecie, post z cyklu: "nie mam pomysłu na posta to pokażę światu moje paznokcie ze skórkami, których nie potrafiłam równo pomalować, ale za to są w kolorze dojrzałej śliwki").
4. Muzyka w tle (i nagle w popłochu zaczynam przeglądać wszystkie otwarte strony. byle jak najszybciej ją wyłączyć).
5. Dziewczyny od stóp do głów ubrane w Zarę ( nie zrozumcie mnie źle, te dziewczyny zazwyczaj wyglądają świetnie i z przyjemnością się na nie patrzy, ale oglądając takie zdjęcia czuję się jakbym widziała lookbook marki, co jest dla mnie pójściem na łatwiznę, za takie pieniądze, jakie one wydają na ubrania trudno nie wyglądać dobrze).
6. małe, złej jakości zdjęcia (interesuję się fotografią i uwielbiam oglądać ładne, dobrze dopracowane zdjęcia i naprawdę nie mam ochoty wytężać wzroku, żeby dostrzec cokolwiek na miniaturowym zdjęciu; nie trzeba mieć lustrzanki, żeby robić estetyczne zdjęcia, ale zawsze można posprzątać w łazience zanim zrobi się zdjęcie w lustrze).
7. duża ilość zdjęć w jednym poście (musicie mieć trochę litości dla mojego wiekowego komputera, otwarcie 35 zajmuje mu prawie cały dzień, a mnie po prostu brak cierpliwości żeby tyle czekać).

A co powoduje, że unikacie konkretnych stron? Macie swoje ulubione blogi? Podzielcie się linkami i napiszcie, za co lubicie do nich wracać.





hat: Skoczów, shirt: Cubus, pants: Mohito, jacket and bag: second hand, boots: New Look

26 komentarzy:

  1. Osobiście nie przepadam za blogami z samymi zdjęciami, nawet pięknymi - mam wrażenie że autor nie wysilił się zbytnio, coś na zasadzie "patrzcie i podziwiajcie". Lubię przeczytać chociaż kilka zdań, nawet oderwanych tematycznie od samej stylizacji - blog to przecież nie tylko fotki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również cenię sobie treść, pod warunkiem, że autor nie ogranicza się do wymienienia ubrań, które ma na sobie lub do streszczenia swojego planu dnia ;)

      Usuń
  2. hey!!
    love the outfit, cool pants!


    http://www.letiziabarcelona.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z prawie wszystkimi irytującymi Cię kwestiami.
    True story bro.

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny kapelusz:) a co do dużej ilości zdjęć to ja akurat lubię i ile są to fajne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bardzo lubię blogi : http://karolling.blogspot.com , http://nad-przepascia.blogspot.com i http://littlegagafashion.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie zrażają blogi m.in. 13 latek, które nadużywają serduszek, emotikonek itd. albo radzące jak się malować w wieku 11 lat itp. To jest trochę straszne...
    Lubię za to blogi, które mają ciekawą treść, która mogłaby być na 4 strony a i tak bym ją czytała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś trafiłam na YouTube.com na filmik, w którym dziesięciolatka pokazywała jak malować się do szkoły. Przez pół dnia zbierałam szczękę z podłogi. To jest naprawdę przykre.

      Usuń
  7. love the whole look! xx

    http://fashionflirtblog.blogspot.de/

    Jasmin

    OdpowiedzUsuń
  8. W moich ulubionych blogach jest Twój, więc nominowałam Cię do LIEBSTER AWARD, informacja na moim blogu. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muzyka w tle też mnie irytuje; nie skreślam bloga tylko z tego powodu, trafiają się takie, które cenię mimo tego irytującego gadżetu, ale faktycznie pierwsze na czym się skupiam, to żeby wyłączyć to dziadostwo.
    Z wkurzających rzeczy technicznych jest jeszcze weryfikacja obrazkowa - zawsze muszę kilka razy odświeżać cholerstwo, zanim uda mi się poprawnie odczytać. Czy to naprawdę potrzebne zabezpieczenie? ja nie mam, a (tfu) nie mam jeszcze problemów ze spamem i robotami.
    Omijam szerokim łukiem też posty pt. instagram/mix zdjęciowy/inspiracje , bo nie widzę nic porywającego w zestawie grafik z sieci albo "artystycznie" przerobionych fotek z iphone'a; rozumiem, że niektórym się to czasem zdarza, tych postów po prostu nie otwieram, ale jeśli stanowią połowę zawartości bloga, to nie mam tam czego szukać.
    Należę do osób, które - jak widać - lubią się rozpisać i poczytać sobie; wiem, że blog szafiarski to nie salon literacki, ale ileż można o samych ciuchach... dlatego lubię blogi, gdzie obok stylizacji jest ciekawy/zabawny/poprawną polszczyzną napisany tekst, może być na dowolny temat.
    Jednym z wyróżniających się jest dla mnie blog Riennahery, mam też sporo innych na swojej liście; nie we wszystkich są wypasione sesje i profesjonalnie wykonane zdjęcia - jest to ważny i przyjemny dla oka element, ale niekonieczny.
    Czasem przeglądam sobie listę aktualizacji na Polskich szafach i zaglądam tam, gdzie zaintrygował mnie tytuł ;posta lub bloga - tak zajrzałam np. tutaj - ale nie potrafię wyjasnić, czym właściwie się kieruje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja cenię sobie jak ktoś przeczyta to, co napiszę i jeszcze pokusi się na zostawienie merytorycznego komentarza. Również uwielbiam Riennaherę - za jej styl pisania, poczucie humoru i za stylizacje z kiziakiem w roli głównej ;)

      Usuń
  10. A ja lubię fotki i ich przeglądanie ;) Twoje są zawsze fajne i nic mnie tu u Ciebie nie drażni ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to bardzo miłe, zwłaszcza że sama lubię ładne zdjęcia i przykładam się, gdy robię swoje.

      Usuń
  11. strasznie podobają mi się spodnie i ich połączenie z marynarką i kapeluszem! ;)
    Chyba pod wszystkimi nie mogę się podpisać oprócz dużej ilości zdjęć, te mi nie przeszkadzają i wolę je bardziej niż jedno zdjęcie zestawu po którym mam zobaczyć całość i dojrzeć dodatki ;d
    irytuje mnie ostatnio najbardziej, gdy pojawiają się posty w większośc z nowościami, na 7 postów jest 5 postów z nowościami, a w każdym po jedej rzeczy.. wolę zrzutkę tego raz na tydzień jeśli już ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posty z nowościami, inspiracjami, zdjęciami z instagramu to dla mnie pójście na łatwiznę. Taka zapchajdziura, gdy nie ma się pomysłu na posta ;D

      Usuń
  12. Śliczna stylizacja i bardzo ciekawy post. Nigdzie wcześniej czegoś takiego nie czytałam- trafne spostrzeżenia ;) Są oczywiście punkty, z którymi się nie zgadzam, ale to już kwestia gustu. Obserwuję wiele blogów, które nie dają się sprowadzić do jednego mianownika. Ani tematycznie, ani technicznie, ani stylizacyjnie. Lubię jak ktoś ma na siebie i bloga pomysł, ciekawą treść do przekazania i coś wnosi do przepełnionej śmieciami i szumami informacyjnymi blogosfery. Tyle.
    Aha! Przypomniała mi się bardzo ważna rzecz! NIE LUBIĘ(wielkimi literami pisząc) jak blogerki dodają zdjęcia jedzenia. Nie rozumiem idei takich fotografii. To jest coś w stylu: "zobaczcie jaka jestem fit"? "zobaczcie jaka jestem fajna i do jakich restauracji chodzę"? Nie ogarniam. Rzadko zdarza się, że ma to sens, ale zazwyczaj to puste obrazki...

    Pozdrawiam i obserwuję ;>

    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  13. Twój lubię, bo masz cudowne wyczucie i piękne zdjęcia. Niestety blogi wyrastają jak grzyby po deszczu, a nie każdy ma do tego serce i najczęściej jak staram się odkryć coś nowego, to szybko rezygnuję z braku cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  14. Verry nice outfit!I love your pants,nice collor!

    OdpowiedzUsuń
  15. Love this pop of blue dear!
    <3
    x the cookies
    samecookiesdifferent.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. We wszystkich punktach sie z tobą zgadzam! :)
    Muzykę zawsze staram się wyłączyć często jest to utwór, którego z całego serca nie znoszę.
    A konkursy!? 'dodaj mojego bloga do obserwowanych' 'polub stronę na fb' Wszystko żeby tylko zwiększyć obserwujących. Niestety Polacy są takim narodem, że jak coś zobaczą za darmo to od razu na to lecą :)
    P.S świetnie wyglądasz :*

    OdpowiedzUsuń
  17. love those pants :)

    xo Jennifer

    https://seekingstyleblog.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Z tą muzyką to trafiłaś! Irytuje mnie to na blogach jak mało co!
    A z tego, co nie wymieniłaś - wielkie zdjęcie jako nagłówek, tak duże, że po wejściu na stronę, zanim zjedziesz na dół, widzisz tylko to zdjęcie

    OdpowiedzUsuń
  19. coś w tym jest... mnie irytują konkursy. a Ty masz boskie spodnie i piękne zdjęcia. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń