poniedziałek, 31 października 2011

zapach palonych liści

Wąż doskonale wiedział co robi kusząc Ewę w Raju. Wszak wiadomo nie od dziś, że kobiety to słaba płeć i z łatwością ulegają wszelkim namowom. 'Kup tę torebkę, bo pasuje Ci pod kolor majtek. A jak weźmiesz jeszcze dwa t-shirty, które za nic nie chcą się sprzedać, to dostaniesz 5 proc. zniżki'. 

Jako przedstawicielka jakże niedoskonałej kobiecej płci, sama często ulegam własnym pokusom. Dzisiaj wyjawię Wam jedną z moich licznych słabości. Ja, Miryo, po prostu namiętnie kupuję w second handach eleganckie sukienki. Oczywiście ilość okazji do ich założenie nie jest wprost proporcjonalna do ilości sukienek jaką posiadam, ale i tak nie mogę się im oprzeć. Za to później kombinuję, jak mogę przemycić je do codziennego stroju i czasami powstają takie zestawy, jak ten poniżej.

A Wy, czemu lub komu nie możecie się oprzeć?





                           dress, jumper, belt: second hand, shoes: Deichmann, bag: MISAKO

Teraz możecie zadawać mi pytania TUTAJ (Ask me questions HERE)

21 komentarzy:

  1. Doskonale wygladasz, połączenie cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cóż. pic polega na tym, że tej sukienki wcale nie widać.

    OdpowiedzUsuń
  3. sweterek pewnie cieplutki : )
    zestaw ogólnie dobry : D
    ja nie mogę się oprzeć kupowaniu spodni/spodenek w second-handach na które zawsze mam wizję, jak je przerobić na szorty : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się to połączenie długiego swetra z sukienką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wszystkiemu, co w rozmiarze xxl, legginsom i dziecinnym rzeczom, których nigdy nie założę :D

    mam takie same buty! Okropnie niewygodne są.

    OdpowiedzUsuń
  6. mega ciekawy ten zestaw, podoba mi się bardzo! ; )
    i dziękuję za komentarza na moim blogu ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. MarieAntoinette: Dół tej sukienki wygląda jak piękna, szyfonowa spódnica, ale góra jest już bardziej ozdoba, więc żeby chodzić w niej na co dzień muszę jakoś zakryć górę ;)

    Bobs.: Jak dla mnie są dosyć wygodne, ale paradoksalnie jeżeli długo siedzę i mam je na nogach, to wtedy zaczyna się prawdziwa katorga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sukienki nie zauważyłam, ale za to ten sweterek z dwukolorowej włóczki jest przepięknie wykończony. Butki pierwsza klasa, torebka trochę za jasna jak do tego zestawu, ale całość oceniam bardzo dobrze.
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. uroczy zestaw, bardzo podoba mi się spódniczka!

    OdpowiedzUsuń
  10. i bardzo dobrze, że masz taką słabość do tych sukienek, bo przynajmniej potem możesz wymyślać rózne kombinacje! ja uwielbiam połaczenie elegancji z rzeczami na codzień :)

    OdpowiedzUsuń
  11. heh, fajny post :) co prawda to prawda, kupuje się niepotrzebne rzeczy bo trudno sobie odmówić, a potem nie wiadomo, co z tym zrobić...
    ja mam tendencję do kupowania rzeczy "motywacyjnych", np. dżinsów. i drogie torebki - nigdy nie potrafię sobie odmówić, jeśli już się faktycznie zakocham. manię na sukienki, których nie noszę, też przerabiałam, ale na szczęście już mi minęło :)
    świetny sweter!

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam te botki, bardzo je lubię :) Szkoda tylko, że zasłoniłaś sukienkę, następnym razem uchyl rąbka tajemnicy i pokaż ją światu!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo oryginalny, świetny zestaw :). Momentalnie skojarzył mi się z ulicami Nowego Jorku :).
    Dziękuję za miłe słowa u mnie xoxo

    OdpowiedzUsuń
  14. cudowny sweter! świetnie do Ciebie pasuje, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Każdy ma swój kolor! :*
    Ja zapraszam na nowy post, jeśli masz chwilkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. buty i sweter świetnie do siebie pasują, jedynie torebka jakoś mi się kłóci z całością

    ohhh, dostrzegam ładny pierścionek na palcu. Szkoda, że nie ma zbliżenia... nie zwracaj uwagi to mój odchył :P

    http://amedallion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. a medallion: Niestety cierpię na niedobór torebek, więc póki co muszę sobie radzić z tymi które mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. thanks for your comment:) lovely blog! am following you!

    STYLE SOCIETE

    OdpowiedzUsuń