poniedziałek, 26 września 2011

we, ashes and wine

Szanowni Państwo, czas zacząć bić brawa. Niech zabrzmią fanfary! Bo oto, w chwale i blasku, na scenę wkracza on - kolor bordowy. Niegdyś zapomniany i odrzucony, dziś święci swój powrót w obecnym sezonie jesienno-zimowym. Teraz, przez kilka miesięcy, wszędzie będzie się panoszył, ale pozwólmy mu na to. Przecież nie jest on stałym bywalcem salonów. 

Przez Tomasza Jacykowa uznany za trudny kolor. Postarzający. Przeze mnie nabyty przez przypadek i nie z premedytacją, gdyż bluzkę tę mam już drugi rok. Torebka natomiast jest nabytkiem nowym, w dodatku włoskim.




                 blouse: second hand, skirt: DIY (przerobiona z sukienki), bag: SISLEY, shoes: Quazi

PS. Podoba się Wam mój nowy nagłówek? Jego autorką jest Anetta H., której bardzo dziękuję. Serdecznie zachęcam do skorzystania z jej pomocy, ponieważ tworzy niesamowite rzeczy. Jeżeli jesteście zainteresowani, to zgłoście się pod ten adres: alhena12@yahoo.com

24 komentarze:

  1. Naprawdę do twarzy Ci w bordowym! Noś go częściej (:

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna klasyczna stylizacja, lubię takie oglądać :)
    Pozdrawiam! www.martinees-x.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. super look.wyglądasz bardzo kobieco..

    OdpowiedzUsuń
  4. podoba mi się każdy fragment z osobna jak i razem! Doskonałość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie wyglądasz. nigdy nie pomyslalam,ze bordowy postarza,a nosze go dosc czesto.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tam nic nie mam do koloru bordowego. Ty wyglądasz w nim ślicznie. Torebka też urocza.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie Ci w tym kolorze i w całym zestawie :D spódnica bardzo fajna.

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajny set i świetnie wyglądasz w tym kolorze !

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny zestaw i połączenie. Jestem na TAK! Spódnica super wygląda z ta bluzeczką. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczna torebka.

    OdpowiedzUsuń
  11. wow pięknie wyglądasz - bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudownie! :) wszystko mi się podoba, bez wyjątku...bluzka za kolor (!), spódnica za krój...torebki, trochę głupio mi się przyznać, ale zazdroszczę..strasznie ;)) pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo kobiecoo!
    bardzo na plus:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczna stylizacja :)
    Spódnica jest genialna :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  15. monika pyzalska: Słodko? Nie powiedziałabym ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Idealnie. Nic dodać, nic ująć.

    OdpowiedzUsuń