czwartek, 8 września 2011

W kraju lawendy i wina

Odrzucając wszelkie oferty last minute, wsiedliśmy w samochód i wyruszyliśmy przed siebie. Kierunek: Chorwacja. Tam, oprócz przejrzystej wody i pięknych widoków, czekała na nas przygoda.

 Rovinj - miasteczko, w którym mieszkaliśmy. Uliczki wyglądały jak wyjęte z pocztówek.





 Trafiliśmy na ostatni dzień festiwalu, który zakończył się pokazem sztucznych ogni. Takich pięknych fajerwerków jeszcze nigdy nie widziałam. Było magicznie.

 Mój luby, zamiast zajmować się takim wdzięcznym obiektem fotografii, jakim jestem ja, wolał fotografować kraby. Teraz mam mnóstwo zdjęć tych stworzonek, a swoich chyba z dziesięć ;)

 Bale - do tej małej miejscowości trafiliśmy przez przypadek wracając do naszego apartamentu po wycieczce krajoznawczej. Muszę przyznać, że jest to jedno z najpiękniejszych miasteczek, jakie odwiedziliśmy w Chorwacji...
 ... cisza, spokój, piękne widoki i mało turystów, czego chcieć więcej?


 Bardzo chciałam zobaczyć amfiteatr w Puli, ale jak na złość, w środku była rozłożona scena. Mogliśmy więc podziwiać rusztowania i sprzęt nagłaśniający.


Bardzo spodobała mi się fontanna przedstawiająca mapę Puli. Chociaż był straszny upał, to jednak nie próbowałam pić z niej wody. W torebce miałam swoją, zamrożoną ;)
Na koniec naszej wycieczki postanowiliśmy odwiedzić jeszcze wyspy Krk, które są połączone ze stałym lądem mostem Krckim o długości 1430m. Miasteczko Krk to jedyna miejscowość w Chorwacji, która nie przypadła mi do gustu. Wszędzie strasznie śmierdziało, a w uliczkach można było natrafić na pozostałości po kociej/psiej toalecie.

10 komentarzy:

  1. Fontanna jest kapitalna.
    Co to za urocze czarne t-bary na koturnie z siódmego zdjęcia?

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się mega ta sukienka w wieże Eiffela :D a festiwal fajerwerków z tego co wiem to się odbywa też co roku w Ustce, fajnie chodzić na takie eventy, bo pokazy są w istocie niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne zdjęcia...nigdy nie interesowałam się Chorwacją, ale ostatnio widziałam stamtąd tak wiele pięknych zdjęć, że chyba za rok się wybiorę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy: Kupiłam je rok temu w Deichmannie.

    Tattwa: Zdecydowanie polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam w miejscach o których wspominasz. Nawet mieszkałam u "stóp" mostu, który prowadzi na Krk :)

    OdpowiedzUsuń
  6. CRO jest magiczna! zazdroszczę wyjazdu! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjne zdjęcia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bylam raz, ale jestem totalnie zakochana w Chorwacji a dokladnie w Makarskiej :)

    OdpowiedzUsuń