wtorek, 31 stycznia 2017

Jak spędzić wieczór w domu - moje ulubione gry planszowe

Im jestem starsza tym chętniej spędzam wieczory w domu, rezygnując z wyjścia na miasto. Zwłaszcza zimą, kiedy wieczory są długie a temperatura spada poniżej zera, doceniam domowe pielesze.

sobota, 28 stycznia 2017

Pokaż swój styl | Jak się wyróżnić, przyciągnąć obserwujących i zbudować markę na Instagramie



Zapewne część z Was poczuła już przesyt książkami napisanymi przez blogerki i mocno propagowanymi w Internecie. Sama żałuję zakupu niektórych tytułów, ale nie wszystkie pozycje są niewarte naszego czasu i uwagi.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Kiedy wiadomo, że trzeba zmienić styl życia na zdrowszy?

 
Przyzwyczajona do figury z czasów studenckich (a także po latach nazywania mnie pieszczotliwie szkieletorem), jakoś nieszczególnie zwracałam uwagę na to, co jem. Jadłam wszystko, na co miałam ochotę, o każdej porze i w każdej ilości.

piątek, 20 stycznia 2017

Relacja z Bali cz. 2. | Pura Tirtha Empul, Pura Gunung Kawi i Monkey Forest


Dzisiaj mam dla Was kolejną relację z naszej podróży poślubnej na Bali. Pierwszą część możecie przeczytać tutaj. Tego dnia wybraliśmy się do miejscowości Tampaksiring, żeby zobaczyć dwie świątynie: Tirtha Empul ze świętymi źródłami oraz grobowce królewskie Gunung Kawi.

niedziela, 15 stycznia 2017

strój dnia | wełniany płaszcz

Ciepłych zimowych okryć wierzchnich w mojej szafie jest niewiele a ciepłych i ładnych nie ma w ogóle. Zakup tego płaszcza, w którego składzie jest 80% wełny był strzałem w dziesiątkę. Do tego wełniana czapka większa od mojej głowy, która sprawia, że dociera do mnie mniej więcej jedna trzecia tego, co ktoś do mnie mówi. Zestaw ten sprawdza się idealnie w takie dni, kiedy świeci słońce a temperatura spada poniżej zera. Mróz szczypie w policzki, ale wełna dobrze grzeje. Spacery stają się przyjemniejsze, kiedy nie muszę ubierać się tak, jakbym wybierała się na Biegun. 








czapka: Dear Deer, koszula: H&M, płaszcz: Mango, spodnie: Zara, torebka: Michael Kors

czwartek, 5 stycznia 2017

Modoterapia | czyli po co Ci tyle ubrań?


Chyba każdy z nas zna powiedzenie nie oceniaj książki po okładce, jednak to właśnie piękna okłada bardzo często skłania mnie do zakupu książki. Przyznam się bez bicia, lubię otaczać się ładnymi rzeczami. Kiedy więc zobaczyłam w księgarni Modoterapię, od razu przykuła mój wzrok. Kiedy doczytałam, że jest to książka autorstwa Antoniny Sameckiej, jednej z założycielek kultowej marki Risk made in Warsaw, od razu ruszyłam do kasy, nie do końca zastanawiając się o czym tak naprawdę jest ta książka. Tytuł sugerował, że będzie to jeden z ostatnio popularnych poradników na temat tego, jak pozbyć się z szafy zbędnych ubrań. I też na taką tematykę się nastawiłam. Pierwsze kilka stron pokazało, że się myliłam. I bardzo dobrze.




Modoterapia podzielona jest na trzy części. Pierwsza z nich to zbiór przemyśleń na temat mody i stylu. To pewnego rodzaju instrukcja obsługi mody, niewygłaszająca banalnych uwag typu: każda kobieta w swojej szafie powinna mieć...., mała czarna to.... Autorka pisze o tym, jak dobrze się ubrać, ale nie chodzi tutaj o najnowsze trendy czy ubrania, które są dopasowane do naszej figury. Najważniejsze jest to, jak czujemy się w tym, co na siebie zakładamy. Często podkreśla, że moda jest dla nas, a nie na odwrót. Druga część to zapis rozmów o modzie i stylu, które Antonina przeprowadziła ze swoimi przyjaciółmi i znajomymi. I właśnie ta część podobała mi się najbardziej. Uwielbiam słuchać jak ludzie opowiadają o swoim życiu. O drodze do odnalezienia własnego stylu opowiadają m.in. Agnieszka Pogorzelska (założycielka marki PogoPony), Maja Naskrętska (szefowa działu mody w magazynie "Pani"), aktorka Maria Konarowska, Piotr Zachara (dziennikarz, redaktor i wykładowca School of Form w Poznaniu) czy mama autorki.

Trzecia część o przewrotnym tytule "10 rzeczy, których nie musisz robić ani mieć", to lista rzeczy i modowych przyzwyczajeń autorki. Antonina Samecka zachęca każdą z nas do stworzenia własnej listy, na której znajdą się rzeczy, które najlepiej nam służą i które sprawiają, że dobrze się w nich czujemy. Na mojej liście znajdują się torebki od Zofii Chylak, męskie kapelusze czy marynarki.

Całość zwieńczona jest zdjęciami autorstwa Celestyny Król i ilustracjami Igora Kubika. 




Modoterapia to lektura lekka i przyjemna. Podczas czytania możemy zastanowić się nad własnym stylem i rolą, jaką odgrywa w naszym życiu, jednak nie odczuwamy presji zmian. Minimalizm w szafie to nie jedyna słuszna koncepcja, a posiadanie rzeczy, które nam służą i dbanie o nie, nie jest czymś złym. Poza tym, ta książka to naprawdę piękna rzecz, więc warto mieć ją w swojej biblioteczce, chociażby dla samej przyjemności patrzenia na nią.

Która z Was znalazła tę książkę pod choinką?