poniedziałek, 31 sierpnia 2015

ostatni dzień wakacji

Kiedy wy czytacie ten post, ja wracam do domu. Wszystko kiedyś się kończy. Wakacje się skończyły i nasz wyjazd również dobiegł końca. W najbliższych dniach spodziewajcie się na blogu wakacyjnego spamu, przywiozłam z Chorwacji mnóstwo zdjęć. Zestaw, który widzicie poniżej, jak na mnie jest dość szalony. A wszystko za sprawą zielonych dzwonów. Mocne kolory i wzory nie towarzyszą mi na co dzień, ale kiedy znalazłam w lumpeksie te spodnie, od razu wiedziałam, że idealnie wpasują się w klimat barwnej i słonecznej Chorwacji.








top: H&M, spodnie: second hand, torebka: Zofia Chylak

niedziela, 9 sierpnia 2015

strój dnia: białe culottes i golf w paski

U mnie w najlepsze trwa akcja pakowanie na wakacje. Jestem genialnym strategiem, na tydzień przed wyjazdem miałam już wszystko rozpisane i rozplanowane. Zrobiłam spis potrzebnych rzeczy, research ciekawych atrakcji i  polecanych restauracji w miejscu, gdzie jedziemy, ubrania poukładałam w zestawy, dokupiłam wszystko, czego mi brakowało. Nic, tylko się pakować i jechać.

I tu przestaje być już tak ładnie. Moment otwarcia walizki zupełnie mnie ogłupia. Niby pomyślałam o wszystkim, wzięłam takie ubrania, które można dowolnie ze sobą łączyć i jestem przygotowana na różne warianty pogodowe. A i tak, kiedy wszystko jest już ładnie ułożone, dopada mnie zwątpienie i niepewność. Bo przecież człowiek nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego, a jak nie spakuję tej jednej pary butów, to na pewno nadarzy się idealna okazja, żeby je założyć. I tak to moje niezdecydowanie powoduje, że dokładam do walizki kolejnych pięć rzeczy. Dobrze, że nie lecimy samolotem, wtedy na pewno musiałabym zapłacić za nadbagaż. Chociaż do samochodu będę musiała zanieść ją sama.






top: second hand, spodnie: Zara, torebka: Zofia Chylak, sandały: H&M