czwartek, 30 lipca 2015

małe przyjemności, które warto robić w lecie

Lato to szczególny czas w roku, potrafi uderzyć do głowy. Człowiek, niezależnie od wieku, staje się trochę bardziej niefrasobliwy, do głosu dochodzi jego wewnętrzne dziecko. Lato bywa również zdradliwe. Tak szybko przemija. Żeby jednak te wakacyjne dni były jak najprzyjemniejsze, warto skupić się na małych przyjemnościach, których możemy doświadczać codziennie.

jedzenie lodów - chyba nie ma przyjemniejszego sposobu, żeby się ochłodzić, niż zjedzenie naturalnych lodów ze świeżych owoców; wybór smaków jest ogromny, więc nasze kubki smakowe powinny być zadowolone

chodzenie boso - zawsze strasznie marzną mi stopy, ale w letnie, ciepłe dni uwielbiam chodzić boso po trawie, rozgrzanym piasku czy brodzić w wodzie

zbieranie polnych kwiatów - nasza polska przyroda obdarza nas pięknymi polnymi kwiatami; kolorowe bukiety są bardzo fotogeniczne i cieszą oko; ja niestety panicznie boję się kleszczy, dlatego nieczęsto chodzę po łąkach, ale jeżeli tylko jest taka okazja, to proszę kogoś, żeby narwał mi polnych kwiatów

oglądanie gwiazd - w mojej rodzinnej miejscowości mam idealne warunki do podziwiania nocnego nieba; jeżeli tylko pogoda na to pozwala, to biorę koc (lub kładę się na trawie), wychodzę do ogrodu i podziwiam gwiazdy; czasami nawet dojrzę te spadające

spędzanie czasu w ogrodzie - spędzanie swojego czasu na świeżym powietrzu w lecie jest szczególnie przyjemne; ja bardzo lubię swój ogród, i chociaż nie mam zapału do prac ogrodowych, chętnie spędzam w nim każdą wolną chwilę; zrywam maliny, czereśnie, czytam książki i bawię się z psem

Niby nic wielkiego. Błahostki, na które często nie zwracamy uwagi, a to dzięki takim prostym rzeczom lato staje się jeszcze przyjemniejsze.







koszula: second hand, spodnie: Monki, buty i torebka: Zara

sobota, 25 lipca 2015

lato w mieście: co robić we Wrocławiu

Każdy z nas ma swoje sposoby na spędzanie upalnych letnich dni. Dla mnie jest idealnie, kiedy mam dostęp do jakiegoś zbiornika wodnego. Lato w mieście bywa uciążliwe, ale wcale nie musi być nudne. Co więc ciekawego można robić we Wrocławiu? Przygotowałam dla Was kilka propozycji, jak przyjemnie spędzać czas we Wrocławiu. Oczywiście pominęłam takie standardowe atrakcje jak: Panorama Racławicka, Ostrów Tumski, ZOO, Afrykarium, Ogród Japoński, Ogród Botaniczny, zwiedzanie Rynku czy przejażdżka zabytkowym tramwajem. Te miejsca są dobrze znane i jest dostępnych wiele informacji na ich temat. Ja chciałam zaproponować Wam coś dodatkowego. 




Fontanna na Pergoli cieszy się dużym zainteresowaniem, ale nie ma się co dziwić, w tej okolicy naprawdę przyjemnie spędza się czas. Przez całe lato odbywają się tutaj różne imprezy w ramach "lata na Pergoli". Za każdym razem przygotowywane są inne atrakcje, dlatego warto sprawdzać, co akurat będzie się działo. W ten weekend można będzie uczestniczyć w pokazie wykonywania słodyczy czy wziąć udział w zajęciach fitness.

W każdą sobotę i niedzielę o godz. 22.00 obywają się specjalne pokazy multimedialne. Ponadto w wybrane soboty organizowane jest tam kino plenerowe.



We Wrocławskim Centrum Kongresowym odbywa się obecnie wystawa zdjęć "Dzień dobry Marilyn. Ikony Hollywood w obiektywie Miltona H. Greene'a".  Wstęp na wystawę jest bezpłatny, więc jak będziecie w okolicach Hali Stulecia (a zakładam, że będziecie, bo w tej okolicy znajduje się ZOO razem z Afrykarium, Park Szczytnicki czy Ogród Japoński), to warto się tam wybrać.

W każdą środę (aż do 30.09) o godz. 20.30 w knajpie Kres przy ul. Ofiar Oświęcimskich 19 odbywają się pokazy filmowe. Wstęp jest bezpłatny i warto przyjść wcześniej, żeby zająć dobre miejsca. Na 18-tego sierpnia planowany jest pokaz filmu "Grand Budapest Hotel", więc już zapisałam sobie datę w kalendarzu.

We Wrocławiu trwa obecnie festiwal filmowy T-mobile Nowe Horyzonty. Z tej okazji, codziennie na Rynku o godz. 22.00 będą odbywały się bezpłatne pokazy filmowe. W programie m.in. "Boyhood", "Dzikie historie", "Turysta" czy "Lewiatan". Ponadto na Placu Solnym powstała plaża, która będzie czynna do 2 sierpnia. Na plaży skorzystamy nie tylko z leżaków, ale również z wakeboard'u.




Śniadanie na Barce Tumskiej z pięknym widokiem na Ostrów Tumski, to naprawdę przyjemny sposób na rozpoczęcie dnia. Poza tym, w każdą niedzielę o godz. 11.00 na Barce odbywają się bezpłatne zajęcia fitness.

Bazar Smakoszy - w każą niedzielę w Browarze Mieszczańskim przy ul. Hubskiej 44 odbywa się Bazar Smakoszy, gdzie można znaleźć produkty regionalne i wyroby certyfikowane. Czas dodatkowo umili jedzenie z wrocławskich food trucków. 

W każdą niedzielę lipca i sierpnia w parku J. Słowackiego (za Panoramą Racławicką) odbywają się darmowe zajęcia jogi. Start o godz. 10.15.

Wrocław będzie organizatorem The World Games 2017 i z tej okazji, przez cały lipiec i sierpień na Wyspie Piaskowej będzie odbywać się impreza "Wyspa Sportowa". W każdą sobotę i niedzielę można wziąć udział w różnych nieolimpijskich dyscyplinach sportowych, np. gra w bule, lacrosse czy football amerykański. Część z nich będzie pokazywana przez sportowców.
Na Wyspie Słodowej w godz. 13.00-19.00 można skorzystać z wypożyczalni gier planszowych.

Galeria Dizajn przy ul. Świdnickiej to jedna z czterech galerii BWA Wrocław. Dlaczego wspomniałam akurat o tej? Ponieważ często zmieniają się tam wystawy, jest blisko Rynku a wstęp jest bezpłatny. Kolejnym miejscem, które warto odwiedzić jest AWANGARDA (ul. Wita Stwosza 32) - największa galeria BWA. Bilety wstępu kosztują 4 i 8 zł, w środę można wejść za darmo.

wtorek, 21 lipca 2015

3w1: top z odkrytymi ramionami



Dzisiaj przygotowałam dla Was nowy post z serii 3w1. Podstawą dzisiejszych zestawów jest błękitna bluzka z odkrytymi ramionami firmy Mango. Ten fason jest tegorocznym hitem lata. W zeszłym roku bezskutecznie szukałam bluzki o takim kroju a w tym roku w sklepach jest ich prawdziwy wysyp. Zniechęcona ich nadmiarem, nie planowałam zakupu, jednak ta z Mango spodobała mi się na tyle, że jednak się skusiłam.

Jak pewnie zauważycie, każdy z tych trzech zestawów ma wspólne elementy, takie jak buty czy okulary. Dzieje się tak z prostej przyczyny, ja po prostu używam tych rzeczy. Czasami lubię pokombinować i łączę ze sobą nieoczywiste elementy, ale jeżeli proste rozwiązania sprawdzają się, to dlaczego z nich nie korzystać?






Pierwszy zestaw idealnie nadaje się na wakacyjny wyjazd, za sprawą przewiewnych spodni w paski i kapelusza typu kanotier. Nigdy wcześniej nie miałam takiego kapelusza i nie byłam pewna czy będzie mi w nim do twarzy. Lubię kapelusze o zdecydowanie męskim kroju, a ten jest bardziej romantyczny. Po zakupie okazało się, że idealnie pasuje do letnich zestawów.





Zawsze śmieję się kiedy okazuje się, że wybrane przeze mnie ubrania są jednej marki lub wszystkie pochodzą z second handu, a przy ubieraniu się nawet nie zwróciłam na to uwagi. Tak było również i tym razem. Dopiero po przejrzeniu zdjęć, zorientowałam się, że wszystkie elementy mojego stroju pochodzą z Mango.

Gdybym miała wybrać ulubioną rzecz z całego zestawu, zdecydowanie byłyby to espadryle w paski. Ja zawsze mam ogromny problem z kupnem płaskich butów. Mam wąską stopę i prawie każda para jest na mnie za szeroka. Espadryle z Mango to pierwsze płaskie buty, które leżą na stopie idealnie, są wygodne i mnie nie obcierają.




Ten zestaw miałam na sobie w zeszłą niedzielę, kiedy wybraliśmy się na Pergolę, żeby obejrzeć specjalny pokaz multimedialny. Równo o 22.00 rozpętała się taka ulewa, że zmokłam w kilka sekund a ściana wody sprawiła, że nic nie było widać. Kiedy trochę się uspokoiło, musieliśmy brodzić w wodzie po kostki. Najbardziej martwiłam się o moje skórzane sandały, ale na szczęście obeszło się bez żadnych uszkodzeń.

Zestaw 1. top: Mango, spodenki: second hand, sandały: H&M, kapelusz: HatHat
Zestaw 2. top: Mango, spodnie: Mango, espadryle: Mango, okulary: Mango
Zestaw 3. top: Mango, spodnie: Mohito, sandały: H&M, okulary: Mango

niedziela, 19 lipca 2015

A Tobie, z czym kojarzy się lato?

Pamiętacie z dziecięcych lat zabawę w skojarzenia? Jeżeli nie, to pokrótce przypomnę Wam, na czym ona polegała. Podawało się dowolne słowo i każdy po kolei musiał powiedzieć, z czym mu się ono kojarzy. Nie było czasu na zastanawianie się, liczyła się pierwsza myśl. Zabawmy się więc i my. Myśl przewodnia naszej zabawy to lato. Gdybyście mieli zamknąć w pudełku wszystko, co kojarzy Wam się z latem, co by to było?

piegi - nie ważne, czy wychodzę z domu posmarowana kremem z filtrem SPF 50, lato zawsze upstrzy moją twarz piegami

wakacje u babci - w dzieciństwie każde wakacje spędzałam u mojej prababci i zawsze był płacz, kiedy nadchodził czas powrotu do domu; niestety moja babcia już nie żyje, ale tamte dni na zawsze pozostaną w mojej pamięci

owocowa rozpusta - lato obdarza nas tyloma pysznymi owocami, że nie sposób wymienić ich wszystkich, jednak myśląc o lecie, mogę od razu poczuć ich smak (chociaż zawsze pierwszy jest soczysty smak czereśni)

pierogi z jagodami - uwielbiam pierogi z jagodami, ale nie mam cierpliwości do ich lepienia; dlatego też uzbrojona w koszyczek jagód wyruszam z misją do babci; jej pierogi są najlepsze na świecie

ogniska - i pieczenie kiełbasy na wystruganym wcześniej patyku, i czarne palce po zjedzeniu pieczonych ziemniaków 

chodzenie boso - po trawie, rozgrzanym piasku i gdzie tylko się da

komary - niestety muszę wspomnieć i o nich, bo robię wszystko, co tylko się da, żeby jakoś się przed nimi uchronić, ale wszystkie sposoby zawodzą i zawsze mnie pogryzą (pisząc tego posta, cały czas się drapię, bo właśnie wczoraj mnie pogryzły)

ciepły, letni deszcz - jestem strasznym zmarzluchem i nie lubię moknąć, ale robię wyjątek dla przelotnych opadów, które zawsze złapią mnie poza domem; i świat od razu robi się inny, a człowiek cieszy się jak małe dziecko, że zmókł

Ponadto mam w pamięci: rozgrzany asfalt, zapach po deszczu, piasek wysypujący się z walizki, włosy sztywne od morskiej soli, wiejskie festyny, wakacyjne przygody, wylegiwanie się w hamaku.









top: dresslink, spodnie: Warehouse, kamizelka: ebay, sandały: H&M, torebka: Zara

niedziela, 12 lipca 2015

książki o modzie, które warto zabrać na wakacje



Wakacje to taki okres, kiedy mamy trochę więcej czasu. Wtedy też możemy nadrobić czytelnicze zaległości. Uwielbiam spędzać letnie wieczory w hamaku z dobrą książką w ręce. Przygotowałam dla Was kilka książek związanych z modą, które warto zabrać na wakacyjny wyjazd.

1."To nie są moje wielbłądy. O modzie w PRL" Aleksandra Boćkowska
Jest to książka o ludziach, którzy tworzyli modę w czasach PRL-u. Autorka opisuje cały proces powstawania mody w Polsce: produkcję, pokazy, dystrybucję, magazyny oraz to, co nosi ulica. Przedstawia również problemy, z jakimi stykały się osoby, które tę modę tworzyły. Tekst uzupełniają piękne zdjęcia, które oddają ducha epoki.

Obszerniejszą recenzję znajdziecie tutaj.
2. "Slow fashion. Modowa rewolucja" Joanna Glogaza
Jest to książka, która spowodowała masowe porządki w szafach Polek. Asia opisuje jak wyglądała jej droga do slow fashion, zgubne skutki szybkiej mody i obala szereg mitów dotyczących mody. Przede wszystkim jest to jednak poradnik, który pomoże nam uporządkować swoją garderobę i pokaże, w jaki sposób oprzeć się kupowaniu ubrań, które później kurzą się w szafie. Książka jest napisana lekkim językiem i czyta się ją bardzo szybko.
3. "Vogue. Za kulisami świata mody" Kirstie Clements
Książka napisana przez Kristie Clements, byłą redaktor naczelną australijskiego Vogue'a opisuje jak wygląda świat wielkiej mody za kulisami. Autorka opisuje swoją karierę, to jak wygląda praca redakcji oraz to jak zmienił się Vogue na przestrzeni lat.

4. "#SZEFOWA Najseksowniejszy prezes świata" Sophia Amoruso
Szefowa to książka napisana przez Sophię Amoruso założycielkę sklepu  Nasty Gal. W książce zostały opisane początki marki, jej funkcjonowanie oraz problemy osobiste i zawodowe Sophii. Ponadto znajdziemy tutaj porady, które pomogą nam w poszukiwaniu pracy.

Całą recenzję znajdziecie tutaj.

5. "Sześć pięter luksusu: przerwana historia Domu Braci Jabłkowskich" Cezary Łazarewicz
Niewiele osób wie, że w Polsce istniał dom handlowy na miarę Harrodsa. Ja, dopóki nie przeczytałam książki Sześć pięter luksusu... również nie miałam o tym pojęcia. Książka opowiada o tym, jak funkcjonował  ten luksusowy dom handlowy, o jego losach po II Wojnie Światowej a także o historii rodziny Jabłkowskich.

Pełną recenzję możecie przeczytać tutaj.

6. "Luksus. Dlaczego stracił blask" Dana Thomas
Książka opowiada o luksusie. Pokazuje, czym luksus był dawniej a czym jest teraz. Opisuje również powstawanie oraz ewolucję wielkich domów mody. Książka napisana jest lekkim językiem, z dawką ironicznego poczucia humoru.

7. "Człowiek, który stworzył Zarę" Covadonga O'Shea
Nie jest to najlepiej napisana biografia, jednak nie jest aż tak zła, żeby jej nie przeczytać. Póki co jest to jedyna książka na polskim rynku wydawniczym, która opisuje jedną z największych sieciówek, jaką jest Zara. Możemy dowiedzieć się z niej kilku ciekawych, z punktu biznesowego i marketingowego, informacji.

piątek, 10 lipca 2015

3w1: golf w czarno-białe paski

 
Ostatni post z serii 3w1 pojawił się ponad rok temu, postanowiłam, więc trochę odkurzyć ten cykl. 3w1 to posty, w których pokazuję jedną część garderoby w trzech różnych odsłonach. Nie trzeba często odświeżać szafy, ważne jest to, żeby posiadane przez nas ubrania do siebie pasowały. Wtedy, nawet przy niewielkiej ilości ubrań można tworzyć wiele ciekawych zestawów.

Bazą dzisiejszych strojów jest golf bez rękawów w czarno-białe paski, kupiony w second handzie. Golfy należą do grupy ubrań znienawidzonych przeze mnie w dzieciństwie, bardziej nie cierpiałam jedynie rajstop noszonych w zimie pod spodniami. Zeszłej jesieni postanowiłam jednak dać golfom drugą szansę. Pierwszy zestaw jest bardzo klasyczny, do pasiastej bluzki dobrałam czarne spodnie o długości do kolan i czarne sandały na obcasie.




Kolejny zestaw również jest bardzo prosty. Jest lato i jeśli się da, to unikam wszelkich zbędnych elementów, które w ogóle nie sprawdzają się przy wysokich temperaturach. Na nogach mam moje nowe sandały z H&M. Szczerze, to jeszcze nigdy nie miałam żadnych butów z tego sklepu i trochę obawiam się jak będzie z ich wytrzymałością. Sandały są skórzane, więc może nie będzie źle.





Na ostatnich zdjęciach widzicie ostatnio moje ulubione lniane spodnie z Mango. Spodnie typu culottes nie każdemu przypadną do gustu, ale ja uwielbiam ten fason. Przyzwyczaiłam się już do tego jak bardzo lniane spodnie się gniotą. To, jakie są wygodne oraz komfort noszenia wynagradza mi tę małą niedogodność.

Zestaw 1. golf: second hand, spodnie: second hand, torebka: Zara, szpilki: no name
Zestaw 2. golf: second hand, spódnica: Mango, torebka: Celine, sandały: H&M
Zestaw 3. golf: second hand, spodnie: Mango, szpilki: Mango



poniedziałek, 6 lipca 2015

Dzień dobry Marilyn - wystawa zdjęć Miltona H. Greene'a


W ostatni weekend wybrałam się do Wrocławskiego Centrum Kongresowego przy Hali Stulecia, żeby zobaczyć wystawę zdjęć "Dzień dobry Marilyn. Ikony Hollywood w obiektywie Miltona H. Greene'a"

Milton H. Greene to amerykański fotograf mody i gwiazd, a także producent filmowy i telewizyjny. W latach 1949-1957 zawodowo i prywatnie związany z Marilyn Monroe. Był nie tylko jej fotografem i przyjacielem, ale pomagał również w tworzeniu jej wizerunku. Wystawa "Dzień dobry Marilyn. Ikony Hollywood w obiektywie Miltona H. Greene'a" zawiera 150 zdjęć od lat 50-tych do lat 80-tych XX wieku. Dominują w niej portrety Marilyn Monroe, ale znajdziemy również zdjęcia innych wielkich gwiazd takich jak: Audrey Hepburn, Frank Sinatra, Elizabeth Taylor czy Sophia Loren.







Oprócz zdjęć możemy podziwiać również elementy wyposażenia dawnego planu filmowego, różowego Cadillaca z 1957 roku, jak i również obejrzeć film ze Stanisławem Janickim, który opowiada o fenomenie Marilyn Monroe. Dodatkową atrakcją jest podest, na którym możemy zrobić sobie zdjęcie inspirowane słynną fotografią ze "Słomianego wdowca", kiedy to podmuch wiatru ze studzienki kanalizacyjnej podwiał Marilyn białą sukienkę. Ja nie odmówiłam sobie tej przyjemności.











Cała kolekcja zdjęć należąca do Hali Stulecia liczy ok. 3 000 sztuk, więc 150 zdjęć to niewiele, ale na szczęście będą pojawiać się kolejne ekspozycje. Obecna wystawa potrwa do 15 sierpnia a wstęp jest wolny, więc jeżeli planujecie odwiedzić Wrocław warto wybrać się do Centrum Kongresowego przy Hali Stulecia. Zwłaszcza, jeżeli jesteście fanami Starego Hollywood czy Marilyn Monroe.