wtorek, 27 marca 2012

Garderoba Vintage


Garderoba Vintage to pierwszy vintage shop z prawdziwego zdarzenia, który otworzył się we Wrocławiu. Po wejściu do lokalu zachwycimy się przepięknym wystrojem wnętrza w stylu rokoko, który jest wspaniałym dopełnieniem tego, co znajdziemy na wieszakach...



A możemy znaleźć tutaj dosłownie wszystko, zaczynając od rzeczy z sieciówek sprzed kilku sezonów, a kończąc na prawdziwych perełkach vintage z lat 20., 40. Wśród asortymentu zdarzają się też ciuchy z firmową metką czy rzeczy młodych, polskich projektantów. Garderoba Vintage to także komis, do którego można przynosić własne ubrania czy dodatki. Ważne, żeby przyniesione przez nas rzeczy miały w sobie "to coś".



Poszukiwanie perełek ułatwi nam fakt, że rzeczy podzielone są rozmiarami i kategoriami. Zaraz przy wejściu znajduje się zakątek dodatków, gdzie możemy znaleźć oryginalne torebki, kapelusze i buty. W głębi lokalu znajdują się wieszaki z ubraniami. Po jednej stronie wiszą większe rozmiary, po drugiej te mniejsze.



| Garderoba Vintage, ul. Igielna 14/15 (wejście od ul. Więziennej), Wrocław |

Przy okazji, założyłam swój fanpage na stronie facebook.com. Zapraszam wszystkich TUTAJ.

środa, 21 marca 2012

TED - ideas worth spreading

Niedawno odkryłam portal TED, którego głównym hasłem jest prezentowanie idei wartych rozpowszechniania. Na stronie portalu znajdziemy wykłady na temat technologii, rozrywki, designu, biznesu, nauki i światowych problemów. Wśród prelegentów, którzy wypowiadają się na dowolny temat, znajdziemy takie nazwiska jak: Bill Gates, Bono, Steve Jobs czy Markus Fischer.

Muszę Wam się przyznać, że wystarczyła jedna wizyta i wpadłam po uszy. Słuchanie kreatywnych, inteligentnych, błyskotliwych i zdolnych ludzi jest naprawdę inspirujące. Autorzy portalu głęboko wierzą w siłę idei, które mogą zmieniać nasze nastawienie, życie, a nawet świat. Słuchając tych wykładów, wierzę w to i ja.

Żebyście mogli przekonać się o czym mówię, wybrałam dla Was kilka ciekawych wykładów w jakiś sposób powiązanych z tematyką bloga:

1. projektantka Jessie Arrington "o noszeniu używanych ubrań",
2. projektantka Suzanne Lee opowiada o wynikach swojego eksperymentu: "wyhoduj własne ubrania",
3. dyrektor fotografii w National Geographic, David Griffin o tym, "jak fotografia nas łączy",
4. Steve Jobs o tym, "jak żyć, zanim umrzesz" (nie ma to nic wspólnego z modą, ale jest to bardzo inspirujący wykład).






                     tee: second hand, shirt: Mango, skirt: New Yorker, bag: vintage, boots: Asos

sobota, 17 marca 2012

perfect moments

Tak jak bohaterka "Prosektorium" gromadzę swoje perfect moments. Idealne momenty mojego życia, które kolekcjonuję i wracam do nich, gdy jest mi ciężko a cały świat jest przeciwko mnie. Chwile, gdy nie analizowałam wszystkiego a po prostu byłam. Odczuwałam całą sobą. Wspomnienia te potrafią ukoić ból i wyciszyć myśli. Oczywiście, zdarzały (zdarzają) się także chwile, o których wolałabym więcej nie pamiętać, lecz czasem niepożądane myśli wdzierają się do głowy. Wtedy jak najszybciej zamykam tę szufladę.

Jak to dobrze, że z wiekiem mam coraz więcej moich perfect moments.




                               blouse: C&A, skirt: sh + DIY, bag: second hand, boots: New Look

niedziela, 11 marca 2012

Czas jest zaraźliwy. Wszyscy się starzeją

Czas jest jedną z najgroźniejszych chorób. Niebezpieczną, gdyż jest podstępny i dopada nas niespodziewanie. Nikt nie ucieknie przed czasem.

W kolejnym roku mojego życia życzę sobie więcej czasu spędzać z ukochanymi osobami, a mniej z ludźmi, którzy zabierają dobrą energię. Więcej czasu spędzać słuchając innych niż mówiąc o sobie. Więcej czasu spędzać śmiejąc się niż zamartwiając się rzeczami, na które nie mam wpływu. 

Chciałabym jeszcze mieć więcej czasu na czytanie książek, bo od początku roku są to kradzione chwile. I tyle.




     blouse: Gina Tricot (sh), jacket: H&M (sh), pants: Stradivarius, boots: New Look, earrings: Iloko

wtorek, 6 marca 2012

This Time, It's My Time

Jak widać poniżej, zdjęcia na bloga można robić zawsze i wszędzie. Nawet wtedy, gdy wyskoczyło się na chwilę do biblioteki, żeby oddać książki a parkometr przypomina, że za 10 minut skończy ci się czas, gdy możesz parkować w okolicach centrum. Kolejnym powodem do nerwowego spoglądania na zegarek są przechodnie, którzy rzucają złośliwe uwagi pod twoim adresem. Ja jednak mam na nich sposób. W zależności od natręta, obdarzam go najmilszym uśmiechem, jaki posiadam w swojej kolekcji lub zaszczycam go lodowatym spojrzeniem i pogardliwym uśmieszkiem. Oni nie widzą co to ironia a poziom inteligencji i kultury osobistej, który sobą reprezentują nie robi na mnie najmniejszego wrażenia.




         jumper and jeans: second hand, hat: vintage, t-shirt: New Yorker, bag and shoes: New Look